Pierogi przygotowane na tegoroczną wigilijną kolację w ramach urozmaicenia,widziałam,że wiele osób przygotowuje na swój sposób pierogi nadziane suszoną śliwką właśnie na święta Bożego Narodzenia, byłam ciekawa ich smaku zatem przygotowałam po swojemu sporą porcję takich pierogów.
Składniki:
- 2,5 szklanki mąki plus trochę do podsypywania podczas rozwałkowywania ciasta na pierogi
- 2/3 szklanki wody
- 1 jajko
- 20g cukru waniliowego
- 1 łyżka oleju
- szczypta soli
- 200g suszonych śliwek
- aromat waniliowy
Wykonanie:
Z 2,5 szklanek mąki,z wody,jajka,oleju,cukru waniliowego i szczypty soli zagnieść jednolite,elastyczne ciasto.
W garnku nastawić wodę na gotowanie
dodając do niej kilka kropli aromatu waniliowego.Zagniecione ciasto
partiami rozwałkowywać wałkiem na powierzchni podsypanej mąką.W
rozwałkowanym cieście szklanką wycinać okrągłe placki.
Na jeden placek kłaść jedną suszoną
śliwkę(chyba,że śliwka była nieduża to kładłam dwie)i przykrywać
śliwkę ułożoną na jednym placku drugim wyciętym plackiem.Zlepiać boki
łącząc ze sobą oba okrągłe placki zalepiając suszoną śliwkę w środku.Dookoła pieroga zrobić wzorek widelcem przykładając zęby widelca na
około pieroga w jego złączeniu.
Postępować identycznie przy
lepieniu każdego okrągłego pierożka. Ulepione pierogi przekładać na
wrzącą,zagotowaną w garnku wodę z dodatkiem aromatu waniliowego i
wyławiać pierożki łyżką cedzakową jak będą unosić się na powierzchni
wody.
Pierwszy raz robiłam i jadłam pierogi z suszoną śliwką,ale z pewnością nie był to raz ostatni.Zlepiałam pierogi w nieco inny sposób używając dwóch wyciętych okrągłych placków,a nie tylko jednego jak to zwykle robię.Pierogi wyglądały jak kapelusze grzybów, albo jak statki kosmiczne,jak ufo co nadawało im swoistego uroku. Takie pierogi można zjadać same lub po polaniu ich jogurtem,słodką śmietanką,czy sosem czekoladowym.Ja podawałam je polane miodem.Takie pierogi można przygotować i na święta Bożego Narodzenia i bez okazji,jeśli ktoś lubi suszone śliwki.Pierogi smakują pysznie,zatem warto zalepić suszoną,tudzież wędzoną śliwkę w pieroga.
W przypadku chęci kontaktu z moją skromną osobą jestem uchwytna poprzez adres e - mailowy : nogawkuchni@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogarnia. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 grudnia 2014
piątek, 24 października 2014
Pierogi z kapustą i grzybami z przyprawą Royal Brand do kwaśnicy(góralskiego kapuśniaku).
Bezsenność nocy jesiennej-ostatnio notorycznie mi się to zdarza, kładąc się spać po 20,a właściwie padając po 20 wstaję o 3 w stanie pełnego wyspania i w pełni gotowa do produktywnej działalności. Tylko pies patrzy na mnie jak na wariata,bo dla niego to środek nocy,eksmituje się z fochem do innego pokoju bo mu w oczy świecę albo telewizorem,albo komputerem albo żarówką.Ale każda pora jeśli człowiek przytomny jest dobra,żeby się uaktywnić.Dzisiejsze uaktywnienie spożytkuję na dodanie posta.Dzisiejsza propozycja to pierogi z kapustą i grzybami,do Wigilii jeszcze trochę,ale takie pierogi są pyszne i świetne nie tylko w okresie Bożego Narodzenia,a za mną ostatnio często"chodzą"świąteczne,wigilijne smaki-mak,kapusta z grzybami,smażone ryby,śledzie,zatem chętnie sobie je serwuję w ramach dokarmienia.Do owych pierogów wykorzystałam przyprawę otrzymaną od Royal Brand(http://www.royal-brand.pl),a mianowicie wykorzystałam mieszankę przypraw do kwaśnicy(góralskiego kapuśniaku).Nie było chętnych na kapuśniak,a była ochota na pierogi,a owa mieszanka świetnie się w pierogach sprawdziła, przyjemnie dosmaczyła farsz.
Składniki:
- 30g suszonych grzybów(w składzie:podgrzybek,borowik szlachetny, koźlarz czerwony)
- 0,5kg kiszonej kapusty
- 1 cebula
- mąka pszenna
- 1 jajko
- olej
- sól
- pieprz czarny mielony
- słodka mielona papryka
- chili
- kminek mielony
- rozmaryn
- sól czosnkowa
- 0,5 opakowania mieszanki przypraw Royal Brand do kwaśnicy (góralskiego kapuśniaku)
Wykonanie:
Grzyby namoczyłam na kilka godzin w wodzie,a następnie nastawiłam je na gotowanie dodając do wody trochę soli czosnkowej i rozmarynu. Kiszoną kapustę zalałam wodą,dodałam do niej kminek mielony i przyprawę Royal Brand i nastawiłam na gotowanie.
Ugotowane grzyby i kapustę odcedzić.Cebulę obrać z łupiny i pokroić w kostkę.Na patelni rozgrzać olej i podsmażyć na nim pokrojoną cebulę.
Do zeszklonej cebuli dodać odcedzone i ugotowane grzyby i kapustę i wszystko razem podsmażać przez chwilę na niedużym płomieniu doprawiając kapustę z cebulą i grzybami solą,pieprzem,słodką mieloną papryką,kminkiem mielonym i szczyptą chili do smaku.W ten sposób przygotowany został farsz do pierogów.
Ja nie mielę już tak przygotowanego farszu,bo lubię gdy w pierogach wyczuwalne są kawałki grzybów,czy kapusty,ale jeśli ktoś preferuje inaczej może zmielić gotowy farsz za pomocą blendera,czy maszynki.
Z około 3 szklanek pszennej mąki,1 jajka,1 łyżki oleju,1 szklanki wody i szczypty soli zagnieść ciasto na pierogi.
Brać trochę zagniecionego ciasta i rozwałkowywać je wałkiem na powierzchni podsypanej mąką.W rozwałkowanym cieście wycinać kółka.Na każde wycięte kółko nakładać trochę kapuściano-grzybowego farszu z cebulką.
Wycięte kółko z nałożonym farszem zlepiać,a w złączeniach za pomocą dłuższej strony łyżeczki robić falbankę formując w ten sposób pieroga.Postępować identycznie z każdym pierogiem.
W garnku zagotować wodę z dodatkiem odrobiny soli.Na wrzącą wodę przekładać ulepione pierogi i wyjmować je za pomocą łyżki cedzakowej,gdy wypłyną na powierzchnię wody,gdy będą się unosić na wodzie co będzie oznaczało,że są już ugotowane.
Takie pierogi są pyszne i z wody,po ugotowaniu,jak i po odsmażeniu ich na patelni.Takie pierożki ja uwielbiam z ketchupem,ale także świetnie zestawiają się z czerwonym barszczykiem,czy będąc polane skwarkami.Pierogi są wyraziste w smaku,to pyszna opcja na bezmięsny obiad.
Składniki:
- 30g suszonych grzybów(w składzie:podgrzybek,borowik szlachetny, koźlarz czerwony)
- 0,5kg kiszonej kapusty
- 1 cebula
- mąka pszenna
- 1 jajko
- olej
- sól
- pieprz czarny mielony
- słodka mielona papryka
- chili
- kminek mielony
- rozmaryn
- sól czosnkowa
- 0,5 opakowania mieszanki przypraw Royal Brand do kwaśnicy (góralskiego kapuśniaku)
Wykonanie:
Grzyby namoczyłam na kilka godzin w wodzie,a następnie nastawiłam je na gotowanie dodając do wody trochę soli czosnkowej i rozmarynu. Kiszoną kapustę zalałam wodą,dodałam do niej kminek mielony i przyprawę Royal Brand i nastawiłam na gotowanie.
Ugotowane grzyby i kapustę odcedzić.Cebulę obrać z łupiny i pokroić w kostkę.Na patelni rozgrzać olej i podsmażyć na nim pokrojoną cebulę.
Do zeszklonej cebuli dodać odcedzone i ugotowane grzyby i kapustę i wszystko razem podsmażać przez chwilę na niedużym płomieniu doprawiając kapustę z cebulą i grzybami solą,pieprzem,słodką mieloną papryką,kminkiem mielonym i szczyptą chili do smaku.W ten sposób przygotowany został farsz do pierogów.
Ja nie mielę już tak przygotowanego farszu,bo lubię gdy w pierogach wyczuwalne są kawałki grzybów,czy kapusty,ale jeśli ktoś preferuje inaczej może zmielić gotowy farsz za pomocą blendera,czy maszynki.
Z około 3 szklanek pszennej mąki,1 jajka,1 łyżki oleju,1 szklanki wody i szczypty soli zagnieść ciasto na pierogi.
Brać trochę zagniecionego ciasta i rozwałkowywać je wałkiem na powierzchni podsypanej mąką.W rozwałkowanym cieście wycinać kółka.Na każde wycięte kółko nakładać trochę kapuściano-grzybowego farszu z cebulką.
Wycięte kółko z nałożonym farszem zlepiać,a w złączeniach za pomocą dłuższej strony łyżeczki robić falbankę formując w ten sposób pieroga.Postępować identycznie z każdym pierogiem.
W garnku zagotować wodę z dodatkiem odrobiny soli.Na wrzącą wodę przekładać ulepione pierogi i wyjmować je za pomocą łyżki cedzakowej,gdy wypłyną na powierzchnię wody,gdy będą się unosić na wodzie co będzie oznaczało,że są już ugotowane.
Takie pierogi są pyszne i z wody,po ugotowaniu,jak i po odsmażeniu ich na patelni.Takie pierożki ja uwielbiam z ketchupem,ale także świetnie zestawiają się z czerwonym barszczykiem,czy będąc polane skwarkami.Pierogi są wyraziste w smaku,to pyszna opcja na bezmięsny obiad.
piątek, 6 czerwca 2014
Pierogi z truskawkami.
Jeśli budzicie się wcześnie rano i nie macie pomysłu na to,co zrobić ze sobą około godziny 6 to polecam zabrać się za lepienie pierogów.U mnie to zajęcie świetnie się sprawdziło w ramach zagospodarowania sobie czasu,by w sposób dość produktywny wypełnić sobie poranek.I tak wczoraj w okolicach godziny 6 lepiłam pierogi,oczywiście z truskawkami,bo w dalszym ciągu u mnie trwa faza i fiksacja na truskawki.Pierogi z truskawkami świetnie nadadzą się na dzisiejszy,piątkowy,bezmięsny obiad.
Składniki:
- 300g mąki plus trochę mąki do podsypania podczas rozwałkowywania ciasta
- 0,5 szklanki wody plus woda do gotowania pierogów
- 1 jajko
- 1,5 łyżeczki oleju
- truskawki
- 1 łyżka białego cukru
- cukier waniliowy
- aromat waniliowy
Wykonanie:
Mąkę przesypać do miski.Dodać do niej jajko i olej.Dolać do wszystkich składników wodę i ręcznie zagnieść ciasto.Ciasto zagniatać,aż będzie sprężyste i będzie odchodziło od rąk.
Do garnka wlać wodę i nastawić wodę na gotowanie,w trakcie gotowania wody dodać do niej kilka kropel aromatu waniliowego. Opłukane truskawki pokroić na niezbyt małe kawałki.Posypać pokrojone truskawki białym cukrem i około 2 łyżeczkami cukru waniliowego.Przygotowane pierogowe ciasto rozwałkowywać na stolnicy podsypanej mąką za pomocą wałka.
W rozwałkowanym cieście szklanką wycinać koła.Na każdy okrągły, wycięty placek nakładać trochę słodkich truskawek.Sklejać pierogi formując na ich złączeniach swojego rodzaju falbankę.
Ulepione pierogi nadziane truskawkami wkładać na wrzącą,gotującą się wodę.Wyławiać pierogi za pomocą łyżki cedzakowej,gdy wypłyną, gdy będą unosić się na powierzchni wody.
Pierogów wyszła cała masa,są pyszne i na ciepło i na zimno. Świetnie smakują zarówno same,jak i z dodatkiem jogurtu, śmietany,słodkiej śmietanki,czy słodkiego serka.Pierogi z truskawkami to smaczny,prosty pomysł na słodki,letni obiad bez mięcha :).
Składniki:
- 300g mąki plus trochę mąki do podsypania podczas rozwałkowywania ciasta
- 0,5 szklanki wody plus woda do gotowania pierogów
- 1 jajko
- 1,5 łyżeczki oleju
- truskawki
- 1 łyżka białego cukru
- cukier waniliowy
- aromat waniliowy
Wykonanie:
Mąkę przesypać do miski.Dodać do niej jajko i olej.Dolać do wszystkich składników wodę i ręcznie zagnieść ciasto.Ciasto zagniatać,aż będzie sprężyste i będzie odchodziło od rąk.
Do garnka wlać wodę i nastawić wodę na gotowanie,w trakcie gotowania wody dodać do niej kilka kropel aromatu waniliowego. Opłukane truskawki pokroić na niezbyt małe kawałki.Posypać pokrojone truskawki białym cukrem i około 2 łyżeczkami cukru waniliowego.Przygotowane pierogowe ciasto rozwałkowywać na stolnicy podsypanej mąką za pomocą wałka.
W rozwałkowanym cieście szklanką wycinać koła.Na każdy okrągły, wycięty placek nakładać trochę słodkich truskawek.Sklejać pierogi formując na ich złączeniach swojego rodzaju falbankę.
Ulepione pierogi nadziane truskawkami wkładać na wrzącą,gotującą się wodę.Wyławiać pierogi za pomocą łyżki cedzakowej,gdy wypłyną, gdy będą unosić się na powierzchni wody.
Pierogów wyszła cała masa,są pyszne i na ciepło i na zimno. Świetnie smakują zarówno same,jak i z dodatkiem jogurtu, śmietany,słodkiej śmietanki,czy słodkiego serka.Pierogi z truskawkami to smaczny,prosty pomysł na słodki,letni obiad bez mięcha :).
sobota, 28 grudnia 2013
Pierogi z masą makową.
Zamiast klusek z makiem,makowych łazanek,tak zwanych makiełek na Wigilię w ramach potrawy zawierającej mak przygotowałam pierogi na słodko z masą makową.
Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki wody
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- aromat pomarańczowy
- 2 łyżki cukru waniliowego
- 400g gotowej masy makowej
- kandyzowana skórka pomarańczowa
Wykonanie:
Z mąki,wody,jajka i z oleju wraz z dodatkiem waniliowego cukru i pomarańczowego aromatu zagniotłam pierogowe ciasto.
Ciasto rozwałkowywałam porcjami na stolnicy(ja wykorzystałam silikonową stolnicę,którą dostałam od www.pysznapaczka.pl).W rozwałkowanym cieście wykrawaczem do kółek,który otrzymałam poprzez pyszną paczkę wycinałam okrągłe placki(ale można wycinać oczywiście okrągłe placki także szklanką).
Na każde wycięte kółko nakładałam trochę masy makowej.
Zalepiałam masę makową w pierogowym cieście formując pieroga,w którego złączeniach dłuższym końcem łyżeczki robiłam falbankę.
Ulepione pierogi gotowałam we wrzącej wodzie do momentu,aż nie wypłynęły na powierzchnię,co oznaczało,że są gotowe i można wyłowić je łyżką cedzakową.
Ugotowane pierogi ułożyłam w naczyniu i posypałam je po wierzchu kandyzowaną skórką pomarańczową(domowej roboty).
Pierogi są pyszne zarówno na ciepło(od razu po ugotowaniu,czy po podgrzaniu),jak i na zimno.To świetna makowa potrawa zarówno na wigilijną kolację,jak i obiad,pierogowy posiłek na inny czas dla osób,które lubią mak i pierogi w wersji na słodko.Ja użyłam gotowej masy makowej z puszki z dodatkiem różnorakich bakalii, żeby było szybciej,ale można przygotować sobie samemu po swojemu masę makową,według swoich upodobań ją dosłodzić i dodać do niej swoje ulubione bakalie.Pierogi pachną pomarańczowo-waniliowo.Są pyszne w smaku,masa makowa smakowicie łączy się z pierogowym ciastem,a skórka pomarańczowa jeszcze bardziej podkręca smak, nadaje świątecznego posmaku.
Podczas lepienia tych pierogów miałam możliwości także przetestowania silikonowej stolnicy i wykrawacza kółek.Oba kuchenne akcesoria dostałam w pysznej paczce (www.pysznapaczka.pl).Oba gadżety są bardzo przydatne i usprawniają pracę w kuchni.Silikonowa stolnica jest bardzo użyteczna,nie zajmuje dużo powierzchni,łatwo się ją przechowuje oraz czyści,a przede wszystkim podczas wałkowania na niej ciasto nie przywiera,z łatwością się rozwałkowuje.Wykrawacz kółek też jest pomysłowym drobnym sprzętem.Dzięki niemu zawsze udaje się wykroić równe,identyczne kółka.Z pewnością często będę podczas kucharzenia sięgać do obu tych przedmiotów.
Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki wody
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- aromat pomarańczowy
- 2 łyżki cukru waniliowego
- 400g gotowej masy makowej
- kandyzowana skórka pomarańczowa
Wykonanie:
Z mąki,wody,jajka i z oleju wraz z dodatkiem waniliowego cukru i pomarańczowego aromatu zagniotłam pierogowe ciasto.
Ciasto rozwałkowywałam porcjami na stolnicy(ja wykorzystałam silikonową stolnicę,którą dostałam od www.pysznapaczka.pl).W rozwałkowanym cieście wykrawaczem do kółek,który otrzymałam poprzez pyszną paczkę wycinałam okrągłe placki(ale można wycinać oczywiście okrągłe placki także szklanką).
Na każde wycięte kółko nakładałam trochę masy makowej.
Zalepiałam masę makową w pierogowym cieście formując pieroga,w którego złączeniach dłuższym końcem łyżeczki robiłam falbankę.
Ulepione pierogi gotowałam we wrzącej wodzie do momentu,aż nie wypłynęły na powierzchnię,co oznaczało,że są gotowe i można wyłowić je łyżką cedzakową.
Ugotowane pierogi ułożyłam w naczyniu i posypałam je po wierzchu kandyzowaną skórką pomarańczową(domowej roboty).
Pierogi są pyszne zarówno na ciepło(od razu po ugotowaniu,czy po podgrzaniu),jak i na zimno.To świetna makowa potrawa zarówno na wigilijną kolację,jak i obiad,pierogowy posiłek na inny czas dla osób,które lubią mak i pierogi w wersji na słodko.Ja użyłam gotowej masy makowej z puszki z dodatkiem różnorakich bakalii, żeby było szybciej,ale można przygotować sobie samemu po swojemu masę makową,według swoich upodobań ją dosłodzić i dodać do niej swoje ulubione bakalie.Pierogi pachną pomarańczowo-waniliowo.Są pyszne w smaku,masa makowa smakowicie łączy się z pierogowym ciastem,a skórka pomarańczowa jeszcze bardziej podkręca smak, nadaje świątecznego posmaku.
Podczas lepienia tych pierogów miałam możliwości także przetestowania silikonowej stolnicy i wykrawacza kółek.Oba kuchenne akcesoria dostałam w pysznej paczce (www.pysznapaczka.pl).Oba gadżety są bardzo przydatne i usprawniają pracę w kuchni.Silikonowa stolnica jest bardzo użyteczna,nie zajmuje dużo powierzchni,łatwo się ją przechowuje oraz czyści,a przede wszystkim podczas wałkowania na niej ciasto nie przywiera,z łatwością się rozwałkowuje.Wykrawacz kółek też jest pomysłowym drobnym sprzętem.Dzięki niemu zawsze udaje się wykroić równe,identyczne kółka.Z pewnością często będę podczas kucharzenia sięgać do obu tych przedmiotów.
wtorek, 3 grudnia 2013
Pierogi z jabłkami.
Pierogi na słodko,z pysznym jabłkowym farszem o intensywnym, cynamonowym posmaku.Pierogi produkowane w zeszły piątek od godziny 4:30 nad ranem(dla niektórych to z pewnością jeszcze środek nocy),wszakże idealna pora na tego typu czynności. Pomijając godzinę świetnie bawiłam się(zresztą jak zwykle przy pierogach)przy tym lepieniu,a owocem tej zabawy była spora porcja pierogów z zalepionym owocem :).
Składniki:
- 2,5 szklanki mąki
- 3/4 szklanki wody
- 2 jajka
- aromat waniliowy
- 2 spore jabłka
- 1,5 łyżki cukru
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- solidna szczypta cynamonu
Wykonanie:
Z mąki,wody i jajek zagnieść ciasto dodając do niego podczas zagniatania kilka kropli aromatu waniliowego.
Jabłka obrać i pozbawić gniazd nasiennych,a następnie pokroić je kostkę i przełożyć do głębszego naczynia.Obsypać jabłka cukrem i cukrem waniliowym oraz solidną dawką cynamonu.Wszystko wymieszać.
Ciasto rozwałkowywać wałkiem i w rozwałkowanym cieście wykrajać za pomocą szklanki okrągłe placki.Na każdy placek nakładać słodki jabłkowo-cynamonowy farsz.Zlepiać pierogi,a w ich złączeniu dłuższym końcem łyżeczki robić falbankę.
W garnku zagotować wodę.Wrzucać pierogi do gotującej się wody i wyławiać je za pomocą łyżki cedzakowej chwilę po tym,jak wypłyną,gdy będą unosić się na powierzchni wody.
Pierogów wyszła spora ilość.Są świetną propozycją na bezmięsny obiad na nieco deserową nutę.Mają posmak szarlotki.Świetnie smakują z dodatkiem śmietany,ulubionego jogurtu,nie mówiąc już o tym jak genialnie się łączą z bitą śmietaną dając w tym zestawieniu iście rozpustny słodki posiłek.
Składniki:
- 2,5 szklanki mąki
- 3/4 szklanki wody
- 2 jajka
- aromat waniliowy
- 2 spore jabłka
- 1,5 łyżki cukru
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- solidna szczypta cynamonu
Wykonanie:
Z mąki,wody i jajek zagnieść ciasto dodając do niego podczas zagniatania kilka kropli aromatu waniliowego.
Jabłka obrać i pozbawić gniazd nasiennych,a następnie pokroić je kostkę i przełożyć do głębszego naczynia.Obsypać jabłka cukrem i cukrem waniliowym oraz solidną dawką cynamonu.Wszystko wymieszać.
Ciasto rozwałkowywać wałkiem i w rozwałkowanym cieście wykrajać za pomocą szklanki okrągłe placki.Na każdy placek nakładać słodki jabłkowo-cynamonowy farsz.Zlepiać pierogi,a w ich złączeniu dłuższym końcem łyżeczki robić falbankę.
W garnku zagotować wodę.Wrzucać pierogi do gotującej się wody i wyławiać je za pomocą łyżki cedzakowej chwilę po tym,jak wypłyną,gdy będą unosić się na powierzchni wody.
Pierogów wyszła spora ilość.Są świetną propozycją na bezmięsny obiad na nieco deserową nutę.Mają posmak szarlotki.Świetnie smakują z dodatkiem śmietany,ulubionego jogurtu,nie mówiąc już o tym jak genialnie się łączą z bitą śmietaną dając w tym zestawieniu iście rozpustny słodki posiłek.
środa, 30 października 2013
Pierogi z soczewicą.
Nie wiem co w tym jest,ale uwielbiam lepić pierogi.To taki mój sposób na relaks,odstresowanie się,wyciszenie,dość specyficzny sposób,ale działa.Tym razem zalepiałam w pieroga soczewicę.Zabawy i radochy było na kilka godzin,bo powstała solidna porcja pierogów.Jak czasami niektórym(przykładowo mi)niewiele trzeba do szczęścia-trochę wody,mąki i micha soczewicy i chillout w kuchni zapewniony.
Składniki:
- 600g mąki
- 1,5 szklanki wody
- 1 jajko
- olej
- 500g zielonej soczewicy
- 2 cebule
- sól
- pieprz czarny mielony
- kminek
- gałka muszkatołowa
Wykonanie:
Soczewicę ugotować w osolonej wodzie aż do miękkości.Odcedzić soczewicę i przełożyć do miski.Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju do zrumienienia.Dodać podsmażoną cebulę do soczewicy.
Dodać do soczewicy z cebulą szczyptę kminku i gałki muszkatołowej.Zawartość miski wymieszać.Doprawić farsz z soczewicy i cebuli do smaku solą i pieprzem.
Z mąki,wody,jajka,1 łyżki oleju i szczypty soli zagnieść pierogowe ciasto.
Ciasto rozwałkowywać,na powierzchni obsypanej mąką,i wykrajać z niego szklanką okrągłe placki.Na każdy placek nakładać farsz z soczewicy.
Zlepiać pierogi,a w złączeniu robić drugim,dłuższym końcem łyżeczki falbankę.
Pierogi gotować we wrzącej,osolonej wodzie i wyjmować,wyławiać je łyżką cedzakową jak wypłyną,będą unosić się na powierzchni wody.
Pierogów wyszła solidna ilość,spora porcja na kilka podejść obiadowych plus z pewnością trochę ich zamrożę na późniejszy czas.
Pierogi są smaczne bez żadnych dodatków,same lub też można je jeść polane ulubionymi sosami(np. czosnkowy),czy z ketchupem. Wyszły przyjemnie pikantne,farsz jest wyrazisty.Nie mieliłam soczewicy,bo lubię czuć w farszu soczewicowe grudki,ale jak ktoś woli może farsz zmielić,czy zmiksować blenderem jeśli preferuje się,by nadzienie miało jednolitą,gładką konsystencję.Pierogi z soczewicą to świetna opcja na sycący,bezmięsny obiad.
Składniki:
- 600g mąki
- 1,5 szklanki wody
- 1 jajko
- olej
- 500g zielonej soczewicy
- 2 cebule
- sól
- pieprz czarny mielony
- kminek
- gałka muszkatołowa
Wykonanie:
Soczewicę ugotować w osolonej wodzie aż do miękkości.Odcedzić soczewicę i przełożyć do miski.Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju do zrumienienia.Dodać podsmażoną cebulę do soczewicy.
Dodać do soczewicy z cebulą szczyptę kminku i gałki muszkatołowej.Zawartość miski wymieszać.Doprawić farsz z soczewicy i cebuli do smaku solą i pieprzem.
Z mąki,wody,jajka,1 łyżki oleju i szczypty soli zagnieść pierogowe ciasto.
Ciasto rozwałkowywać,na powierzchni obsypanej mąką,i wykrajać z niego szklanką okrągłe placki.Na każdy placek nakładać farsz z soczewicy.
Zlepiać pierogi,a w złączeniu robić drugim,dłuższym końcem łyżeczki falbankę.
Pierogi gotować we wrzącej,osolonej wodzie i wyjmować,wyławiać je łyżką cedzakową jak wypłyną,będą unosić się na powierzchni wody.
Pierogów wyszła solidna ilość,spora porcja na kilka podejść obiadowych plus z pewnością trochę ich zamrożę na późniejszy czas.
Pierogi są smaczne bez żadnych dodatków,same lub też można je jeść polane ulubionymi sosami(np. czosnkowy),czy z ketchupem. Wyszły przyjemnie pikantne,farsz jest wyrazisty.Nie mieliłam soczewicy,bo lubię czuć w farszu soczewicowe grudki,ale jak ktoś woli może farsz zmielić,czy zmiksować blenderem jeśli preferuje się,by nadzienie miało jednolitą,gładką konsystencję.Pierogi z soczewicą to świetna opcja na sycący,bezmięsny obiad.
piątek, 3 maja 2013
Pierogi z pieczonym pasztetem.
Naleciała nas ochota na pierogi.Postanowiłam zatem na szybko naprodukować
trochę pierogów.Potrzebowałam również na szybko sensownego farszu,aby
nadziać owe pierogi,aby były smaczne i sycące.Miałam spory kawałek pieczonego
pasztetu,"swojej roboty", zrobionego w warunkach domowych,który dostałam od
Mamy i on świetnie nadał się na pierogowy farsz.
Składniki:
- 4 szklanki mąki plus trochę do podsypywania
- 1,5 szklanki ciepłej wody
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- sól ziołowa
- spory kawałek pasztetu pieczonego
- sól
Wykonanie:
Z mąki,wody,jajka,oleju i soli ziołowej zagniotłam ciasto.
Odrywałam sobie po kawałku ciasta i rozwałkowywałam je wałkiem na powierzchni podsypanej mąką.W rozwałkowanym cieście wycinałam szklanką okrągłe placki.
W każdy wycięty placek wkładałam trochę pasztetu,zlepiałam brzegi surowego jeszcze pieroga i robiłam w nim falbankę za pomocą dłuższej strony łyżeczki.
Wkładałam ulepione pierogi do gorącej,osolonej wody i gotowałam do momentu,aż nie wypływały na powierzchnię wody.
Ugotowane pierogi wyjmowałam łyżką cedzakową.
Pierogów wyszła bardzo duża ilość.Są sycące i smaczne.Bardzo szybko udało się je przygotować,a pasztet jako farsz to bardzo dobry pomysł,wygodnie się nim napełnia,faszeruje pierogi.Jeśli ktoś nie ma pieczonego pasztetu to można użyć takiego z pojemników,z tym,że myślę,że taki pieczony ma mniej konserwantów,a zwłaszcza taki domowego wytwórstwa.
Składniki:
- 4 szklanki mąki plus trochę do podsypywania
- 1,5 szklanki ciepłej wody
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- sól ziołowa
- spory kawałek pasztetu pieczonego
- sól
Wykonanie:
Z mąki,wody,jajka,oleju i soli ziołowej zagniotłam ciasto.
Odrywałam sobie po kawałku ciasta i rozwałkowywałam je wałkiem na powierzchni podsypanej mąką.W rozwałkowanym cieście wycinałam szklanką okrągłe placki.
W każdy wycięty placek wkładałam trochę pasztetu,zlepiałam brzegi surowego jeszcze pieroga i robiłam w nim falbankę za pomocą dłuższej strony łyżeczki.
Wkładałam ulepione pierogi do gorącej,osolonej wody i gotowałam do momentu,aż nie wypływały na powierzchnię wody.
Ugotowane pierogi wyjmowałam łyżką cedzakową.
Pierogów wyszła bardzo duża ilość.Są sycące i smaczne.Bardzo szybko udało się je przygotować,a pasztet jako farsz to bardzo dobry pomysł,wygodnie się nim napełnia,faszeruje pierogi.Jeśli ktoś nie ma pieczonego pasztetu to można użyć takiego z pojemników,z tym,że myślę,że taki pieczony ma mniej konserwantów,a zwłaszcza taki domowego wytwórstwa.
wtorek, 12 marca 2013
Pierogi ruskie.
Nie wiem co w tej czynności jest,jaki trik,czy też magia się w niej ukrywa,ale osobiście bardzo lubię,a wręcz uwielbiam lepić pierogi.Jeszcze bardziej uwielbiam je jeść-niezależnie od ich rodzaju,nadzienia.Na pierogi zawsze potrzeba sporo czasu,jest z nimi trochę zabawy,ale dla mniej czasochłonność tej potrawy to atut,a nie mankament.Tak sobie zatem od rana do południa gniotłam,mieszałam,lepiłam,nadziewałam i tak mi przyjemnie było, produktywnie i miło czas upływał.Może to dziwne,czy nienormalne, ale jestem miłośniczką pierogowego wytwórstwa,chociaż nie jestem w tej czynności jeszcze perfekcjonistką,ale z każdym razem,z pieroga na pieroga idzie mi coraz lepiej.Może osiągnę w końcu w lepieniu pierogów status Perfekcyjnej Pani Pierogi Lepiącej.
A podczas lepienia pierogów polecam włączyć sobie przyjemną muzykę.Trochę nam czasu w kuchni zejdzie.Może to być zatem również okazja do muzycznego"odchamienia się".Ja w trakcie mojej pierogowej zabawy słuchałam soundtracku z"Amelii"oraz Etty James, którą się ostatnio zasłuchuję,wręcz nałogowo.Wybrana muzyka stworzyła mi dodatkowo przyjemny nastrój,za oknem śnieg,w tle przyjemna nutka,wszędzie mąka,obok pies,na psie mąka również, cytując Kasię Nosowską,przytaczając jeden z jej utworów:"Lubię ten stan"...
Składniki:
- 8 średnich ziemniaków
- 1 duża cebula
- 1 kostka białego sera półtłustego(250g)
- 0,5kg mąki
- 2 jajka
- 1,5 szklanki ciepłej wody
- olej
- sól
- pieprz czarny mielony
- sól ziołowa
- zimna woda do ugotowania ziemniaków i ulepionych pierogów
Wykonanie:
Zaczęłam zajmowanie się pierogami od przygotowania farszu.Sporo wcześniej ugotowałam,w osolonej wodzie,ziemniaki.Następnie ugotowane ziemniaki potłukłam.Przełożyłam utłuczone ziemniaki do miseczki.Do ziemniaków dodałam biały ser.
Pokroiłam cebulę w kostkę i podsmażałam ją,aż do zrumienienia,na patelni z rozgrzanym olejem,soląc odrobinę.
Podsmażoną cebulę dodałam do ziemniaków i sera i wszystko dokładnie wymieszałam.Doprawiłam do smaku solą ziołową i jeszcze raz przemieszałam.
Gdy farsz był już gotowy mogłam zająć się przygotowywaniem ciasta.Na stolnicę wysypałam mąkę.W kopcu mąki,na środku,zrobiłam miejsce,wolną przestrzeń do której wlałam ciepłą wodę i wbiłam jajka.Zagniatałam ręcznie wszystkie składniki,aż do momentu,gdy ciasto swobodnie odklejało się od rąk.W razie potrzeby,gdyby ciasto było zbyt ciągnące się,lepkie można podsypać trochę mąki. Z zagniecionego ciasta uformowałam jednolitą bryłkę.
Urywałam porcjami ciasto i rozwałkowywałam je-jak wiadomo wałkiem.W rozwałkowanym cieście wycinałam szklanką kółka.
Na każdym wyciętym z ciasta okrągłym placuszku kładłam trochę ziemniaczano-serowo-cebulowego farszu.Następnie zlepiałam pieroga.
Na zlepieniu pieroga,w miejscu jego zlepienia,dłuższym końcem łyżeczki robiłam w pierogu falbankę,poprzez naciskanie w niektórych miejscach na złączeniu pieroga łyżeczką.Powstały takie niczym pierogowe chmurki.
Ulepione pierogi wkładałam do garnka z gorącą,gotującą się i osoloną wodą.Gdy pierogi wypływały,były widoczne tuż pod powierzchnią wody,na wodzie się unosiły to wyjmowałam je łyżką cedzakową.
Pierogów wyszło całe mnóstwo :).
Efekty zadowalające i cała czynność przygotowywania bardzo przyjemna.Można było się wyżyć,dać upust nagromadzonej energii w trakcie ugniatania,umęczania ciasta.Zapas pierogowy zrobiony. Pierogi to bardzo ekonomiczna potrawa,jakby przeliczyć koszt składników i porównać to do ilości jaka wyszła to wychodzi na to, że jest to bardzo opłacalne i nisko budżetowe danie,a jakie smaczne.Zjadaliśmy pierogi z jogurtem greckim.Pychota.Maraton pierogowy uznaję za niezmiernie udany.
Przeciętny,szacowany koszt całości: ok.6 zł
A podczas lepienia pierogów polecam włączyć sobie przyjemną muzykę.Trochę nam czasu w kuchni zejdzie.Może to być zatem również okazja do muzycznego"odchamienia się".Ja w trakcie mojej pierogowej zabawy słuchałam soundtracku z"Amelii"oraz Etty James, którą się ostatnio zasłuchuję,wręcz nałogowo.Wybrana muzyka stworzyła mi dodatkowo przyjemny nastrój,za oknem śnieg,w tle przyjemna nutka,wszędzie mąka,obok pies,na psie mąka również, cytując Kasię Nosowską,przytaczając jeden z jej utworów:"Lubię ten stan"...
Składniki:
- 8 średnich ziemniaków
- 1 duża cebula
- 1 kostka białego sera półtłustego(250g)
- 0,5kg mąki
- 2 jajka
- 1,5 szklanki ciepłej wody
- olej
- sól
- pieprz czarny mielony
- sól ziołowa
- zimna woda do ugotowania ziemniaków i ulepionych pierogów
Wykonanie:
Zaczęłam zajmowanie się pierogami od przygotowania farszu.Sporo wcześniej ugotowałam,w osolonej wodzie,ziemniaki.Następnie ugotowane ziemniaki potłukłam.Przełożyłam utłuczone ziemniaki do miseczki.Do ziemniaków dodałam biały ser.
Pokroiłam cebulę w kostkę i podsmażałam ją,aż do zrumienienia,na patelni z rozgrzanym olejem,soląc odrobinę.
Podsmażoną cebulę dodałam do ziemniaków i sera i wszystko dokładnie wymieszałam.Doprawiłam do smaku solą ziołową i jeszcze raz przemieszałam.
Gdy farsz był już gotowy mogłam zająć się przygotowywaniem ciasta.Na stolnicę wysypałam mąkę.W kopcu mąki,na środku,zrobiłam miejsce,wolną przestrzeń do której wlałam ciepłą wodę i wbiłam jajka.Zagniatałam ręcznie wszystkie składniki,aż do momentu,gdy ciasto swobodnie odklejało się od rąk.W razie potrzeby,gdyby ciasto było zbyt ciągnące się,lepkie można podsypać trochę mąki. Z zagniecionego ciasta uformowałam jednolitą bryłkę.
Urywałam porcjami ciasto i rozwałkowywałam je-jak wiadomo wałkiem.W rozwałkowanym cieście wycinałam szklanką kółka.
Na każdym wyciętym z ciasta okrągłym placuszku kładłam trochę ziemniaczano-serowo-cebulowego farszu.Następnie zlepiałam pieroga.
Na zlepieniu pieroga,w miejscu jego zlepienia,dłuższym końcem łyżeczki robiłam w pierogu falbankę,poprzez naciskanie w niektórych miejscach na złączeniu pieroga łyżeczką.Powstały takie niczym pierogowe chmurki.
Ulepione pierogi wkładałam do garnka z gorącą,gotującą się i osoloną wodą.Gdy pierogi wypływały,były widoczne tuż pod powierzchnią wody,na wodzie się unosiły to wyjmowałam je łyżką cedzakową.
Pierogów wyszło całe mnóstwo :).
Efekty zadowalające i cała czynność przygotowywania bardzo przyjemna.Można było się wyżyć,dać upust nagromadzonej energii w trakcie ugniatania,umęczania ciasta.Zapas pierogowy zrobiony. Pierogi to bardzo ekonomiczna potrawa,jakby przeliczyć koszt składników i porównać to do ilości jaka wyszła to wychodzi na to, że jest to bardzo opłacalne i nisko budżetowe danie,a jakie smaczne.Zjadaliśmy pierogi z jogurtem greckim.Pychota.Maraton pierogowy uznaję za niezmiernie udany.
Przeciętny,szacowany koszt całości: ok.6 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)