Dawno mnie tu nie było-co nie znaczy,że nie gotuję,bo gotuję wręcz więcej niż wcześniej,tylko,że były wakacje,wyjazdy,a poza tym opieka nad Sebkiem jest dość absorbująca zatem komputer i aparat teraz zeszły na dalszy plan.Ale dzisiaj udało mi się coś wrzucić,a mianowicie smakowite smarowidło z tuńczykiem,które będzie świetne z ulubionym pieczywem w ramach kolacji,śniadania,czy przekąski.
Składniki:
- 1 woreczek białego ryżu(100g)
- 2 puszki tuńczyka w sosie własnym
- 5 średnich marchewek
- 2 cebule
- 150g koncentratu pomidorowego firmy Orzech
- olej
- sól
- pieprz czarny mielony
- czosnek granulowany
- słodka mielona papryka
Wykonanie:
Ryż ugotować.Przestudzony ryż przełożyć z woreczka do miski i dodać do niego odcedzony z puszki tuńczyk.
Marchewki oskrobać,opłukać i zetrzeć na tarce na grubych oczkach.
Cebulę niezbyt grubo pokroić.Na patelni rozgrzać olej i zeszklić na nim
cebulę.Do podsmażonej cebuli dodać startą marchewkę i podsmażać
warzywa razem,aż zmiękną.Do podsmażonej z cebulą marchewki dodać koncentrat pomidorowy,zamieszać
i podsmażać całość jeszcze przez chwilę doprawiając zawartość patelni
sporą dawką granulowanego czosnku i słodkiej mielonej papryki oraz solą i
pieprzem wedle smaku.
Podsmażoną marchewkę i cebulę z koncentratem dodać do tuńczyka i ryżu umieszczonego w misce.
Wszystko wymieszać.Na koniec doprawić całość solą i pieprzem do smaku.
Taki paprykarz można także przygotować z dodatkiem makreli zamiast tuńczyka i też będzie smacznie.Warto przygotować samodzielnie taki paprykarz,nie jest gorszy od kupnego,a przynajmniej wiemy,co jemy.
Do przygotowania tego paprykarza wykorzystałam koncentrat pomidorowy,który otrzymałam od firmy Orzech (http://www.orzech.com.pl).
A ponadto coś z serii przechwałek,a raczej potwierdzenia prawidłowości,że głupi to ma szczęście:jakiś czas temu dotarła do mnie wielka paka soków Dr Witt,która była nagrodą w konkursie.
Dostałam 10 soków 1 litrowych,właściwie każdy o innym smaku-tylko pomarańcza się powtórzyła.Soki są intensywne w smaku i są świetną dawką witamin.
A ponadto dostałam paczkę od firmy Diamant(http://www.diamant.pl),w której oprócz lejka i bidonu znalazły się konfitur-fixy i cukier żelujący trzcinowy.Otrzymane produkty bardzo się przydadzą do przetworów.
W przypadku chęci kontaktu z moją skromną osobą jestem uchwytna poprzez adres e - mailowy : nogawkuchni@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca i jej efekty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca i jej efekty. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 września 2015
wtorek, 30 czerwca 2015
Zapiekanka chlebowa na słodko z jagodami goji.
Taka zapiekanka to dobry pomysł zarówno na bardzo ekonomiczny deser z niedrogich
składników,które zwykle posiada się w domu,jak i świetny patent na
smakowite wykorzystanie czerstwiejszego pieczywa. Chlebowa zapiekanka przygotowana w ten sposób bywa także nazywana puddingiem chlebowym i jest typowym jedzeniem Anglików,często przygotowywanym na Wyspach Brytyjskich.
Składniki:
- 6 sporych kromek białego chleba
- 350ml mleka 2%tłuszczu
- 2 jajka
- 3 łyżki białego cukru
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 3 łyżki jagód goji od Gojishop
- masło
Wykonanie:
Formę,naczynie,które można użyć do zapiekania wysmarować masłem.W wysmarowanym masłem naczyniu ułożyć kromki białego chleba(można także wykorzystać bułkę,słodką chałkę,czy inne np.wieloziarniste, razowe pieczywo,wykorzystujemy rodzaj pieczywa wedle swojego upodobania,ja wykorzystałam 6 sporych kromek czerstwiejszego białego chleba).Ułożone pieczywo obsypać jagodami goji(można wykorzystać także inne bakalie np.rodzynki,żurawinę,dowolne orzechy,czy ulubioną mieszankę musli).
Do miski przelać mleko i wbić jajka.Do mleka z jajkami dodać biały i waniliowy cukier.Wszystkie składniki umieszczone w misce dokładnie wymieszać za pomocą trzepaczki.
Wylać wymieszaną słodką mleczno–jajeczną masę na chleb ułożony w naczyniu i obsypany jagodami goji.
Tak przygotowany chleb zalany słodkim mlekiem wymieszanym z jajkami i obsypany jagodami goji czyli słodką zapiekankę chlebową wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekać przez około 40–45 minut.
Zapiekanka pysznie smakuje zarówno na ciepło,jak i na zimno,po przestygnięciu.Do chlebowej zapiekanki wykorzystałam jagody goji otrzymane już spory czas temu od Gojishop(http://gojishop.pl)w ramach współpracy.Zapiekanka pysznie smakuje,jest chrupiąca, przypieczona z wierzchu,a w środku mięciutka i smakowicie nasiąknięta słodką mleczno-jajeczną mieszaniną.
Składniki:
- 6 sporych kromek białego chleba
- 350ml mleka 2%tłuszczu
- 2 jajka
- 3 łyżki białego cukru
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 3 łyżki jagód goji od Gojishop
- masło
Wykonanie:
Formę,naczynie,które można użyć do zapiekania wysmarować masłem.W wysmarowanym masłem naczyniu ułożyć kromki białego chleba(można także wykorzystać bułkę,słodką chałkę,czy inne np.wieloziarniste, razowe pieczywo,wykorzystujemy rodzaj pieczywa wedle swojego upodobania,ja wykorzystałam 6 sporych kromek czerstwiejszego białego chleba).Ułożone pieczywo obsypać jagodami goji(można wykorzystać także inne bakalie np.rodzynki,żurawinę,dowolne orzechy,czy ulubioną mieszankę musli).
Do miski przelać mleko i wbić jajka.Do mleka z jajkami dodać biały i waniliowy cukier.Wszystkie składniki umieszczone w misce dokładnie wymieszać za pomocą trzepaczki.
Wylać wymieszaną słodką mleczno–jajeczną masę na chleb ułożony w naczyniu i obsypany jagodami goji.
Tak przygotowany chleb zalany słodkim mlekiem wymieszanym z jajkami i obsypany jagodami goji czyli słodką zapiekankę chlebową wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekać przez około 40–45 minut.
Zapiekanka pysznie smakuje zarówno na ciepło,jak i na zimno,po przestygnięciu.Do chlebowej zapiekanki wykorzystałam jagody goji otrzymane już spory czas temu od Gojishop(http://gojishop.pl)w ramach współpracy.Zapiekanka pysznie smakuje,jest chrupiąca, przypieczona z wierzchu,a w środku mięciutka i smakowicie nasiąknięta słodką mleczno-jajeczną mieszaniną.
piątek, 5 czerwca 2015
Ciasteczka jabłkowo - owsiane.
Na blogu: www.tysiagotuje.pl znalazłam świetny przepis na dietetyczne i ciekawe ciasteczka na bazie jabłka i płatków owsianych,ciasteczka prezentowały się bardzo kusząco,zatem postanowiłam je zrobić(zresztą na blogu Tysi jest mnóstwo przepisów,które bardzo bym chciała wypróbować,tylko z czasem na razie nie zawsze wyrabiam).Ciasteczka zrobiłam trzymając się przepisu z małymi odstępstwami-zamiast 3/4 szklanki płatków owsianych dodałam całą szklankę,a zamiast cynamonu dodałam cukier cynamonowy otrzymany od firmy Diamant(www.diamant.pl)i miodu nie żałowałam,bo dodałam jego solidną i czubatą łychę.Ciastka rewelacyjne,zachęcam do ich samodzielnego przygotowania.
Składniki:
- 1 duże jabłko
- 1 szklanka płatków owsianych(górskich)
- 1 czubata łyżka miodu
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- cukier cynamonowy Diamant
Wykonanie:
Jabłko(sporej wielkości)obrać ze skórki,pozbawić gniazda nasiennego i zetrzeć je do miski na dużych oczkach tarki.Do startego jabłka dodać płatki owsiane,olej,wbić jajko oraz dodać czubatą łyżkę miodu i cukier cynamonowy(w ilości wedle upodobań,ale nie ma co żałować do tych ciasteczek cukru cynamonowego,bądź cynamonu jeśli nie posiadamy cynamonowego cukru).Wszystkie składniki wymieszać trzepaczką i odstawić powstałą masę na około 10 minut,by płatki owsiane namiękły i napęczniały.
Blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Na blaszkę wyłożoną papierem łyżką nakładać owsiano-jabłkową masę z dodatkami, z której powstają ciasteczka-w ten sposób produkować ciacha.
Uformowane ciasteczka piec przez około 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Po upieczeniu zostawić ciasteczka chwilę na blaszce,a następnie ostrożnie,delikatnie przenieść je na tacę,czy kratkę z piekarnika żeby dobrze ostygły,stwardniały i dzięki temu nie rozpadały się.
Ciasteczka mają niewiele kalorii i można je uznać za jak najbardziej dietetyczne drobne słodkości.Ciastka intensywnie pachną i smakują jabłkiem i miodem,a cynamon sprawia,że są jeszcze pyszniejsze. Rewelacja,zachęcam do zrobienia.
Z podanej porcji składników wyszło mi 9 ciasteczek średniej wielkości(na zdjęciu 8,bo jedno oczywiście jeszcze właściwie gorące pożarłam,bo tak kusiło).Następnym razem zrobię te ciasteczka z podwójnej porcji,bo zniknęły szybko.
Do ciasteczek dodałam zamiast cynamonu cukier cynamonowy Diamant (www.diamant.pl).
Cukier cynamonowy świetnie sprawdził się w zastępstwie cynamonu, super dosmaczył ciasteczka.Często sięgam po ten cukier zwłaszcza jako dodatek do jabłek,chociaż ostatnio także przekonałam się,że fajnie zestawia się z rabarbarem i/lub z truskawkami.Warto go mieć w kuchni pod ręką,szczególnie w letnim sezonie bogatym w tak wiele pysznych,świeżych i łatwo dostępnych owoców.
Składniki:
- 1 duże jabłko
- 1 szklanka płatków owsianych(górskich)
- 1 czubata łyżka miodu
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- cukier cynamonowy Diamant
Wykonanie:
Jabłko(sporej wielkości)obrać ze skórki,pozbawić gniazda nasiennego i zetrzeć je do miski na dużych oczkach tarki.Do startego jabłka dodać płatki owsiane,olej,wbić jajko oraz dodać czubatą łyżkę miodu i cukier cynamonowy(w ilości wedle upodobań,ale nie ma co żałować do tych ciasteczek cukru cynamonowego,bądź cynamonu jeśli nie posiadamy cynamonowego cukru).Wszystkie składniki wymieszać trzepaczką i odstawić powstałą masę na około 10 minut,by płatki owsiane namiękły i napęczniały.
Blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Na blaszkę wyłożoną papierem łyżką nakładać owsiano-jabłkową masę z dodatkami, z której powstają ciasteczka-w ten sposób produkować ciacha.
Uformowane ciasteczka piec przez około 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Po upieczeniu zostawić ciasteczka chwilę na blaszce,a następnie ostrożnie,delikatnie przenieść je na tacę,czy kratkę z piekarnika żeby dobrze ostygły,stwardniały i dzięki temu nie rozpadały się.
Ciasteczka mają niewiele kalorii i można je uznać za jak najbardziej dietetyczne drobne słodkości.Ciastka intensywnie pachną i smakują jabłkiem i miodem,a cynamon sprawia,że są jeszcze pyszniejsze. Rewelacja,zachęcam do zrobienia.
Z podanej porcji składników wyszło mi 9 ciasteczek średniej wielkości(na zdjęciu 8,bo jedno oczywiście jeszcze właściwie gorące pożarłam,bo tak kusiło).Następnym razem zrobię te ciasteczka z podwójnej porcji,bo zniknęły szybko.
Do ciasteczek dodałam zamiast cynamonu cukier cynamonowy Diamant (www.diamant.pl).
Cukier cynamonowy świetnie sprawdził się w zastępstwie cynamonu, super dosmaczył ciasteczka.Często sięgam po ten cukier zwłaszcza jako dodatek do jabłek,chociaż ostatnio także przekonałam się,że fajnie zestawia się z rabarbarem i/lub z truskawkami.Warto go mieć w kuchni pod ręką,szczególnie w letnim sezonie bogatym w tak wiele pysznych,świeżych i łatwo dostępnych owoców.
czwartek, 21 maja 2015
Testowanie butelek antykolkowych Canpol Newborn babies
Zostaliśmy z Sebkiem wytypowani,wybrani do testu
antykolkowych butelek firmy Canpol(Canpol babieb Newborn baby).Do testu
zakwalifikowano 250 osób,mam,zatem Sebastian zajął się testowaniem butli-czyli
tym,co najprzyjemniejsze i tym co najbardziej lubi(czyli zajadanie),a
ja-mama zostałam przypisana do tak zwanej„czarnej roboty’-czyli mi przyszło
opisać efekty testowania,zreferować jego przebieg.
Dostaliśmy dwie butelki„EasyStart Anti-colic Bottle”(mniejszą i większą)firmy Canpol(http://canpolbabies.com/pl).
Do jednej z butelek(tej większej)został dołączony także czyścik do butelek.
Obie butelki cechują następujące przymioty,walory:
Dostaliśmy dwie butelki„EasyStart Anti-colic Bottle”(mniejszą i większą)firmy Canpol(http://canpolbabies.com/pl).
Butelki gwarantują udany start w karmieniu butelkę,przy czym
firma Canpol zaznacza,że najlepszym karmieniem jest karmienie naturalne piersią,karmienie
mlekiem matki.Jednak są przecież sytuacje,gdy naturalne karmienie nie jest
możliwe(tak jak w naszym przypadku, naturalne karmienie trwało jedynie 1,5
miesiąca)lub gdy wychodzimy z domu,wyjeżdżamy i chcemy/musimy podać dziecku
nasz odciśnięty laktatorem własny pokarm w warunkach nie sprzyjających
naturalnemu karmieniu to wtedy butelka jest jedynym rozwiązaniem.Karmienie
butelką firma Canpol postrzega jako karmienie alternatywne,a jego wprowadzenie
zaleca po konsultacji z lekarzem,położną lub farmaceutą.Butelki Canpol zaprojektowano przy współpracy z
doświadczonymi mamami czerpiąc z ich sugestii,opinii i wskazówek.
Dostaliśmy butelki w fajnym momencie,bo akurat Sebastian jest
na takim etapie wiekowym(miesięcznym),że płynnie przejdzie z jednej butelki na
drugą,zaczął od
pierwszej butelki,bo ta była aktualnie dla niego wedle miesięcy życia,a zaraz
wejdzie na 3 miesiące i będziemy używać drugiej,większej butelki,zatem mamy możliwość sprawdzić i jedną i drugą butlę.
Mniejsza butelka o pojemności 120ml wyposażona jest w
smoczek 0m+,czyli możną nią karmić dzieci zaraz po urodzeniu do 3 miesiąca
życia,natomiast większa butelka ma pojemność 240ml i posiada smoczek z oznaczeniem
1 czyli dla dzieci 3m+(między 3,a 6 miesiącem życia). Obie butelki posiadają wieczka,nasadki,nakrętki,dzięki którym
przelany do nich pokarm w trakcie przenoszenia jest zamknięty i nie rozleje się,chroni to też
pokarm,napój w butelce przed przenikaniem do niego wszelakich zanieczyszczeń,zapachów.
Z obu butelek można uczynić pojemniczki do przechowywania
mleka, pokarmu,gdyż do obu dołączona jest specjalna plastikowa
nakładka. Zatem,gdy zastąpimy smoczek plastikową nakładką butelka zmieni się w
szczelny i poręczny pojemniczek.
Obie butelki cechują następujące przymioty,walory:
- butelki wyposażone są w smoczek przypominający
kształtem pierś mamy
- mają ulepszony zawór antykolkowy
- wygodny kształt butelki gwarantuje łatwe napełnianie i trzymanie czyli po prostu komfortowe karmienie,a wyraźna skala na butelce
ułatwia precyzyjne odmierzanie ilości pokarmu
- butelki są bezpieczne,producent gwarantuje ich najwyższą
jakość
- butelki są produktem z oznaczeniem BPAfree czyli są bez
BPA czyli nie ma w nich śladu związku chemicznego Bisfenolu A,który jest
szkodliwy i może powodować wiele dolegliwości
- butelki są kompatybilne w innymi akcesoriami EasyStart
(przykładowo w laktatorem)
Przed pierwszym użyciem należy butelki
wyczyścić,najlepiej wyparzyć we wrzątku,a potem dokładnie myć odpowiednim środkiem
przeznaczonym do mycia akcesoriów dla dzieci po każdym użyciu.Nie zaleca się
mycia butelek w zmywarce.Nie należy także dokręcać butelki ze smoczkiem zbyt
mocno,ponieważ smoczek może nie odpowietrzać się właściwie,ale
jednocześnie przed karmieniem należy upewanić się,że pokarm nie przecieka spod
nakrętki.Nie wolno także dziurkować,powiększać samodzielnie otworu w
smoczku.Butelkę ze smoczkiem można dezynfekować w sterylizatorze
parowym/elektrycznym.Producent zaleca,by ze względów higienicznych wymieniać
smoczek co 3 miesiące.
Testowanie butelek oceniam jak najbardziej pozytywnie,na
plus.Obie butelki bardzo przypadły nam do gustu.Posiadam już inne akcesoria
dziecięce firmy Canpol(ręczniczek kąpielowy,gruszkę do nosa, smoczek itd.)i
jestem z nich zadowolona,zatem i w przypadku butelek nie mogło być
inaczej.Butelki mają same plusy i zalety.Łatwo przygotowuje się w nich
mleko-ułatwia to wyrazista skala i sprawnie i przyjemnie się nimi karmi-są
wygodne w trzymaniu dzięki poręcznemu kształtowi oraz poprzez to,że są
wykonane z dobrej jakości materiału.Przyjemność karmienia „płynie”wraz z
mlekiem ;)zarówno dla Maluszka jak i dla Mamy,gdyż butelki posiadają
zastosowanie antykolkowe,a kolek u nas nie odnotowano(odpukując w
niemalowane) zatem swoje zadanie przeciwdziałania kolce butelki stanowczo
wypełniły,a najedzony Maluch,którego nie męczą bóle brzuszka i kolki to
szczęśliwy Maluch,a co za tym idzie szczęśliwa Mama.Z pewnością dalej chętnie
będziemy korzystać z otrzymanych buteleczek,gdyż u nas jak najbardziej się
sprawdzają i są bardzo pomocne.
Dziękuję firmie Canpol za możliwość przetestowania
butelek,które są dla nas bardzo przydatne,funkcjonalne i spełniły nasze
oczekiwania.
Jednocześnie ciekawe testowanie butelek zachęciło mnie do
zgłoszenia swojego bloga do BlogoSfery Canpol(http://canpolbabies.com/pl/blogosfera)poprzez którą,dzięki której można
testować i recenzować różnorakie produkty tejże marki oraz organizować
wszelakie konkursy.Zgłaszam się,a nóż widelec(pozostając dalej w wątkach kulinarnych ;)) noga się dostanie.
wtorek, 12 maja 2015
Melisa z anyżem i z syropem trzcinowym złocistym Diamant.
Ostatnio trochę urlopowaliśmy,zatem blog został nieco zaniedbany,a przepisów trochę się już nazbierało i chociaż ostatnio niezbyt jest czas,okazja,by korzystać z internetu i komputera to mimo to postaram się od czasu do czasu coś wrzucić.Dzisiaj propozycja na smakowity napar,ciepły napój o wyrazistym smaku.Taka melisa będzie świetna dla osób lubiących smak anyżu,jak i
nada się dla mam karmiących na pobudzenie laktacji.Jej wypicie także
znakomicie sprawdzi się, gdy chcemy się zrelaksować, wyciszyć przed
snem.
Składniki:
- 1 torebka melisy
- 1/3 łyżeczki mielonego anyżu
- śmietanka 30% tłuszczu
- syrop trzcinowy złocisty Diamant
- gorąca woda
Wykonanie:
W kubku umieścić torebkę,saszetkę melisy oraz wsypać mielony anyż.
Nastawić wodę na gotowanie.Zalać melisę i anyż w kubku gorącą,przegotowaną wodą.Zostawić chwilę zalaną melisę,by się zaparzyła(można przykryć kubek talerzykiem,by napar był intensywniejszy).Do zaparzonej melisy z anyżem dodać syrop trzcinowy w takiej ilości, jakiej nam odpowiada, ilość syropu dozujemy wedle tego jakie mamy preferencje co do słodkości napoju (syrop trzcinowy spokojnie można także zastąpić miodem lub chociażby syropem klonowym).
Następnie na sam koniec dolać do kubka śmietankę 30% tłuszczu(jeśli chcemy,by nasz napój był mniej kaloryczny możemy dodać śmietankę o mniejszej zawartości tłuszczu lub mleko o niezbyt wysokim procencie tłuszczu). Zamieszać zawartość kubka i gotowe–można delektować się smakiem melisowego słodkiego napoju,naparu.
Można także przygotować taki napój z dodatkiem anyżu i syropu trzcinowego wykorzystując swoją ulubioną herbatę lub inne zioła do picia jak na przykład rumianek,miętę,czy pokrzywę.
Do melisy dodałam syrop trzcinowy złocisty otrzymany od firmy Diamant (http://www.diamant.pl).
Syrop w swoim składzie zawiera tylko i wyłącznie syrop trzcinowy bez żadnych domieszek i dodatków,produkt nie zawiera alergenów i środków konserwujących. Syrop jest w wygodnym i praktycznych opakowaniu,co ułatwia korzystanie z niego.Opakowanie zawiera 200g syropu.Taki syrop można wykorzystać do słodzenia ulubionego napoju(kawy,herbaty itp.),jak i do wszelakich deserów,ciast,ciasteczek,czy słodkich placuszków/racuszków.Można także zjadać go na kanapce z ulubionym pieczywem.U mnie zostanie z pewnością smakowicie i produktywnie wykorzystany.
Składniki:
- 1 torebka melisy
- 1/3 łyżeczki mielonego anyżu
- śmietanka 30% tłuszczu
- syrop trzcinowy złocisty Diamant
- gorąca woda
Wykonanie:
W kubku umieścić torebkę,saszetkę melisy oraz wsypać mielony anyż.
Nastawić wodę na gotowanie.Zalać melisę i anyż w kubku gorącą,przegotowaną wodą.Zostawić chwilę zalaną melisę,by się zaparzyła(można przykryć kubek talerzykiem,by napar był intensywniejszy).Do zaparzonej melisy z anyżem dodać syrop trzcinowy w takiej ilości, jakiej nam odpowiada, ilość syropu dozujemy wedle tego jakie mamy preferencje co do słodkości napoju (syrop trzcinowy spokojnie można także zastąpić miodem lub chociażby syropem klonowym).
Następnie na sam koniec dolać do kubka śmietankę 30% tłuszczu(jeśli chcemy,by nasz napój był mniej kaloryczny możemy dodać śmietankę o mniejszej zawartości tłuszczu lub mleko o niezbyt wysokim procencie tłuszczu). Zamieszać zawartość kubka i gotowe–można delektować się smakiem melisowego słodkiego napoju,naparu.
Można także przygotować taki napój z dodatkiem anyżu i syropu trzcinowego wykorzystując swoją ulubioną herbatę lub inne zioła do picia jak na przykład rumianek,miętę,czy pokrzywę.
Do melisy dodałam syrop trzcinowy złocisty otrzymany od firmy Diamant (http://www.diamant.pl).
Syrop w swoim składzie zawiera tylko i wyłącznie syrop trzcinowy bez żadnych domieszek i dodatków,produkt nie zawiera alergenów i środków konserwujących. Syrop jest w wygodnym i praktycznych opakowaniu,co ułatwia korzystanie z niego.Opakowanie zawiera 200g syropu.Taki syrop można wykorzystać do słodzenia ulubionego napoju(kawy,herbaty itp.),jak i do wszelakich deserów,ciast,ciasteczek,czy słodkich placuszków/racuszków.Można także zjadać go na kanapce z ulubionym pieczywem.U mnie zostanie z pewnością smakowicie i produktywnie wykorzystany.
wtorek, 14 kwietnia 2015
Przesyłka od firmy Diamant.
Jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi kurier zawitał do mnie ze słodką przesyłką od firmy Diamant(http://www.diamant.pl).Była to zupełnie niespodziewana i nieoczekiwana paczka,przesyłka,taki słodki upominek zapewne od Wielkanocnego Zająca(Kicaka :)).Kiedyś była opcja współpracy między moim blogiem,a firmą Diamant,ale wszystko było na etapie bez konkretów odwieszone na kiedyś tam,a tu proszę zupełnie znienacka taka paczucha.
W paczce znalazły się:
- cukier puder(spora tuba wygodna w użyciu,bo posiada pokrętło z dziurkami,dzięki któremu łatwiej jest cukru używać,możemy pudrować bezpośrednio z tuby bez konieczności przykładowo używania siteczka)
- cukier cynamonowy(świetny do jabłek zapiekanych pod kruszonką-do innych słodkości zapewne też,ale w jabłkach pod kruszonką nagminnie go wykorzystuję,ten cukier także jest w poręcznej tubie z wieczkiem z dziurkami,co usprawnia jego używanie)
-syrop trzcinowy złocisty(w plastikowym,zamykanym opakowaniu z dziurką,dzięki czemu można go wyciskać bezpośrednio z pojemnika,co ułatwia korzystanie z niego,świetnie nadaje się do słodzenia napojów-kawy,herbaty,a także do polewania placuszków,racuszków,a także do wszelakich innych deserów)
-cukier w kryształkach(estetycznie i urokliwie zapakowany w woreczek ze wstążeczką,ja głupia na początku,w pierwszej chwili nie wiedziałam do czego służy,z czym to się je,byłam już nawet bliska wyrzucenia owego woreczka,ale sprawdziłam organoleptycznie,że to słodkie,zjadliwe i przydatne w wykorzystaniu)
- mała porcelanowa miseczka(tak mi się wydaje,że wykonana z "porcelonopodobnego"tworzywa,ekspertem w tej dziedzinie nie jestem) o fajnym kształcie wypełniona pysznymi cukierasami firmy Wawel (cukierki już dawno zniknęły,a miseczka została,przyda się z pewnością,będzie użyteczna chociażby jako miseczka na dipy,sosiki domowej produkcji)
W paczce znalazła się także sympatyczna karteczka z życzeniami od firmy:
Produkty firmy Diamant są mi znane,lubię je,są bardzo dobrej jakości i chętnie po nie sięgam,zatem nadesłana paczka jest jak dla mnie bardzo trafiona i z pewnością smakowicie ją spożytkuję.
W paczce znalazły się:
- cukier puder(spora tuba wygodna w użyciu,bo posiada pokrętło z dziurkami,dzięki któremu łatwiej jest cukru używać,możemy pudrować bezpośrednio z tuby bez konieczności przykładowo używania siteczka)
- cukier cynamonowy(świetny do jabłek zapiekanych pod kruszonką-do innych słodkości zapewne też,ale w jabłkach pod kruszonką nagminnie go wykorzystuję,ten cukier także jest w poręcznej tubie z wieczkiem z dziurkami,co usprawnia jego używanie)
-syrop trzcinowy złocisty(w plastikowym,zamykanym opakowaniu z dziurką,dzięki czemu można go wyciskać bezpośrednio z pojemnika,co ułatwia korzystanie z niego,świetnie nadaje się do słodzenia napojów-kawy,herbaty,a także do polewania placuszków,racuszków,a także do wszelakich innych deserów)
-cukier w kryształkach(estetycznie i urokliwie zapakowany w woreczek ze wstążeczką,ja głupia na początku,w pierwszej chwili nie wiedziałam do czego służy,z czym to się je,byłam już nawet bliska wyrzucenia owego woreczka,ale sprawdziłam organoleptycznie,że to słodkie,zjadliwe i przydatne w wykorzystaniu)
- mała porcelanowa miseczka(tak mi się wydaje,że wykonana z "porcelonopodobnego"tworzywa,ekspertem w tej dziedzinie nie jestem) o fajnym kształcie wypełniona pysznymi cukierasami firmy Wawel (cukierki już dawno zniknęły,a miseczka została,przyda się z pewnością,będzie użyteczna chociażby jako miseczka na dipy,sosiki domowej produkcji)
W paczce znalazła się także sympatyczna karteczka z życzeniami od firmy:
Produkty firmy Diamant są mi znane,lubię je,są bardzo dobrej jakości i chętnie po nie sięgam,zatem nadesłana paczka jest jak dla mnie bardzo trafiona i z pewnością smakowicie ją spożytkuję.
środa, 25 marca 2015
Kotlety mielone z zielonym groszkiem i z musztardą firmy Orzech.
Kotlety mielone w urozmaiconej wersji z dodatkiem
zielonego groszku z puszki oraz dosmaczone musztardą firmy Orzech (http://www.orzech.com.pl/ofirmie.php?lang=pl).Takie
kotleciki to świetny patent,by przemycić w mięsie zielony groszek,a co za tym
idzie nieco witaminek,tym,którzy niezbyt za owym groszkiem przepadają.
Następnie do wszystkich składników umieszczonych w misce dodać 4 łyżki bułki tartej,wbić jajko oraz dosypać sporą dawkę ziół prowansalskich i suszonej cebuli oraz dodać po szczypcie soli i pieprzu.
Wszystkie składniki umieszczone w misce ręcznie wymieszać.Z wymieszanej masy formować średniej wielkości kotlety,które obtaczać w bułce tartej.
Na patelni dobrze rozgrzać olej i smażyć na niej kotlety z obu stron na niedużym ogniu.
Usmażone mielone można odsączyć z
tłuszczu na ręczniku papierowym. Mielone można zjadać z dowolnymi
dodatkami,ja podawałam je z ugotowanymi ziemniakami,ale będą świetnie
smakować także z wszelakimi surówkami,kaszami,ryżem,ulubionymi
warzywami,czy z czym kto sobie zażyczy.
Do kotletów dodałam musztardę sarepską,którą otrzymałam od firmy Orzech(http://www.orzech.com.pl/katalog.php?grupa=22&lang=pl)w ramach współpracy.
Składniki:
- 450g mięsa mielonego
- 1 puszka zielonego groszku konserwowego
- 4 łyżeczki musztardy sarepskiej firmy Orzech
- bułka tarta
- 1 jajko
- olej
- sól
- pieprz czarny mielony
- zioła prowansalskie
- suszona cebula
Wykonanie:
Mięso mielone przełożyć do miski i dodać do niego odcedzony z zalewy zielony groszek z puszki oraz musztardę sarepską.
Następnie do wszystkich składników umieszczonych w misce dodać 4 łyżki bułki tartej,wbić jajko oraz dosypać sporą dawkę ziół prowansalskich i suszonej cebuli oraz dodać po szczypcie soli i pieprzu.
Wszystkie składniki umieszczone w misce ręcznie wymieszać.Z wymieszanej masy formować średniej wielkości kotlety,które obtaczać w bułce tartej.
Na patelni dobrze rozgrzać olej i smażyć na niej kotlety z obu stron na niedużym ogniu.
Do kotletów dodałam musztardę sarepską,którą otrzymałam od firmy Orzech(http://www.orzech.com.pl/katalog.php?grupa=22&lang=pl)w ramach współpracy.
Dodanie musztardy do mielonych to dobry pomysł,bo
musztarda smakowicie dosmacza kotlety,nadaje im bardziej wyrazistego smaku. Musztarda
firmy Orzech ma pyszny,intensywny smak,można ją wielorako wykorzystać dodając
ją do wszelakich dań-kotletów,innych mięs,doprawiając nią wszelakie
posiłki,sałatki,czy po prostu zjadając ją z ulubionymi wędlinami,czy do
kanapek.
wtorek, 3 marca 2015
Udka z kurczaka pieczone pod majonezem.
Kurczak to dość chude mięso,zwłaszcza,jeżeli
przyrządzimy go w piekarniku.W związku z tym,że wybierając mięso z kurczaka i
decydując się na piekarnik zaoszczędzimy trochę kalorii to możemy z czystym
sumieniem pozwolić sobie na to,by do naszego kurczaka dodać trochę
kalorycznego majonezu dla podniesienia walorów smakowych.W ramach jednego z
obiadów przygotowałam udka kurczaka pieczone pod majonezem,które zjedliśmy z
dodatkiem czerwonej zasmażanej kapusty firmy Orzech(http://www.orzech.com.pl/katalog.php?grupa=5&lang=pl).
Do miski przełożyć majonez i wymieszać go z solidną dawką ziół prowansalskich.
Wyjąć udka z lodówki i na ich wierzch rozsmarować majonez wymieszany z ziołami.
Przykryć naczynie do zapiekania folią aluminiową.
Naczynie z kurczakiem przykrytym folią wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec udka przez około 35 minut,po czym zdjąć z góry folię aluminiową i piec jeszcze udka przez 10 minut już bez folii.
Kapusta pysznie smakuje i na ciepło i na zimno.Z kurczakiem zjadaliśmy ją na ciepło,po podgrzaniu w garnuszku.
Kapusta ma przyjemny smak,jest smakowicie doprawiona.Taka kapusta pasuje do wszelakich dań-zarówno obiadowych,jak i do innych posiłków-przykładowo kanapek.Można ją zjadać także samą jako lekką przekąskę.Słoiczek takiej kapusty będzie jak znalazł,gdy nie mamy czasu,produktów lub weny,aby przygotować jakąś dobrą sałatkę, warzywną przegryzkę,sałatkowy dodatek.
Składniki:
- 2 udka kurczaka
- 3 łyżki majonezu
- oliwa z oliwek
- sól
- pieprz czarny mielony
- słodka mielona papryka
- zioła prowansalskie
Wykonanie:
Udka umyć i osuszyć.Umieścić udka w
naczyniu,w którym będziemy je piec.Polać udka oliwą z oliwek(niezbyt
dużą ilością,dodać tyle oliwy,by można było nią natrzeć kurczaka)i
posypać mięso solą, pieprzem oraz czerwoną mieloną papryką.Natrzeć oba
udka oliwą i przyprawami,by mięso było całe pokryte powstałą z oliwy i
przypraw marynatą.Tak przygotowane udka odstawić przynajmniej na 30
minut do lodówki.
Wyjąć udka z lodówki i na ich wierzch rozsmarować majonez wymieszany z ziołami.
Przykryć naczynie do zapiekania folią aluminiową.
Naczynie z kurczakiem przykrytym folią wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec udka przez około 35 minut,po czym zdjąć z góry folię aluminiową i piec jeszcze udka przez 10 minut już bez folii.
Udka szybko się przygotowuje,to dobra opcja na prosty w wykonaniu i niezbyt kaloryczny obiad.Udka przyjemnie pachną i mają
smakowity ziołowy posmak.Udka można zjadać z chlebem,ryżem,ziemniakami, wszelakimi
kaszami,sałatkami,czy w zestawie z dowolnymi dodatkami.
Do kurczaka jedliśmy zasmażaną czerwoną kapustę firmy
Orzech (http://www.orzech.com.pl/ofirmie.php),którą otrzymałam w ramach współpracy.
Kapusta pysznie smakuje i na ciepło i na zimno.Z kurczakiem zjadaliśmy ją na ciepło,po podgrzaniu w garnuszku.
Kapusta ma przyjemny smak,jest smakowicie doprawiona.Taka kapusta pasuje do wszelakich dań-zarówno obiadowych,jak i do innych posiłków-przykładowo kanapek.Można ją zjadać także samą jako lekką przekąskę.Słoiczek takiej kapusty będzie jak znalazł,gdy nie mamy czasu,produktów lub weny,aby przygotować jakąś dobrą sałatkę, warzywną przegryzkę,sałatkowy dodatek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)