Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2015

Ciasteczka jabłkowo - owsiane.

Na blogu: www.tysiagotuje.pl znalazłam świetny przepis na dietetyczne i ciekawe ciasteczka na bazie jabłka i płatków owsianych,ciasteczka prezentowały się bardzo kusząco,zatem postanowiłam je zrobić(zresztą na blogu Tysi jest mnóstwo przepisów,które bardzo bym chciała wypróbować,tylko z czasem na razie nie zawsze wyrabiam).Ciasteczka zrobiłam trzymając się przepisu z małymi odstępstwami-zamiast 3/4 szklanki płatków owsianych dodałam całą szklankę,a zamiast cynamonu dodałam cukier cynamonowy otrzymany od firmy Diamant(www.diamant.pl)i miodu nie żałowałam,bo dodałam jego solidną i czubatą łychę.Ciastka rewelacyjne,zachęcam do ich samodzielnego przygotowania.
Składniki:

- 1 duże jabłko
- 1 szklanka płatków owsianych(górskich)
- 1 czubata łyżka miodu
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- cukier cynamonowy Diamant

Wykonanie:

Jabłko(sporej wielkości)obrać ze skórki,pozbawić gniazda nasiennego i zetrzeć je do miski na dużych oczkach tarki.Do startego jabłka dodać płatki owsiane,olej,wbić jajko oraz dodać czubatą łyżkę miodu i cukier cynamonowy(w ilości wedle upodobań,ale nie ma co żałować do tych ciasteczek cukru cynamonowego,bądź cynamonu jeśli nie posiadamy cynamonowego cukru).Wszystkie składniki wymieszać trzepaczką i odstawić powstałą masę na około 10 minut,by płatki owsiane namiękły i napęczniały.


Blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Na blaszkę wyłożoną papierem łyżką nakładać owsiano-jabłkową masę z dodatkami, z której powstają ciasteczka-w ten sposób produkować ciacha.


Uformowane ciasteczka piec przez około 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Po upieczeniu zostawić ciasteczka chwilę na blaszce,a następnie ostrożnie,delikatnie przenieść je na tacę,czy kratkę z piekarnika żeby dobrze ostygły,stwardniały i dzięki temu nie rozpadały się.

Ciasteczka mają niewiele kalorii i można je uznać za jak najbardziej dietetyczne drobne słodkości.Ciastka intensywnie pachną i smakują jabłkiem i miodem,a cynamon sprawia,że są jeszcze pyszniejsze. Rewelacja,zachęcam do zrobienia.
Z podanej porcji składników wyszło mi 9 ciasteczek średniej wielkości(na zdjęciu 8,bo jedno oczywiście jeszcze właściwie gorące pożarłam,bo tak kusiło).Następnym razem zrobię te ciasteczka z podwójnej porcji,bo zniknęły szybko.

Do ciasteczek dodałam zamiast cynamonu cukier cynamonowy Diamant (www.diamant.pl).

Cukier cynamonowy świetnie sprawdził się w zastępstwie cynamonu, super dosmaczył ciasteczka.Często sięgam po ten cukier zwłaszcza jako dodatek do jabłek,chociaż ostatnio także przekonałam się,że fajnie zestawia się z rabarbarem i/lub z truskawkami.Warto go mieć w kuchni pod ręką,szczególnie w letnim sezonie bogatym w tak wiele pysznych,świeżych i łatwo dostępnych owoców.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Ciasteczkowe misie z orzechów włoskich.

Słodkie misie-kruche o intensywnym posmaku orzechów włoskich.Takie ciasteczka można upiec na święta Bożego Narodzenia,będą smakowitą alternatywą lub kompanem do świątecznych pierniczków.Przepis na ciasteczka wypatrzyłam w książce Wandy Michalskiej "Wiejskie specjały".

Składniki:

- 400g mąki pszennej
- 200g białego cukru
- 100g orzechów włoskich
- 200g margaryny
- 2 żółtka
- 2 łyżki śmietany 18%tłuszczu
- 8g cukru waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie:

Orzechy włoskie zmielić na drobno,na taką jakby mączkę orzechową, orzechowy proszek-ja zmieliłam orzechy w młynku do kawy,ale można użyć blendera,maszynki do mielenia,czy innego sprzętu wedle uznania, który zmieli orzechy.Mąkę,biały cukier,zmielone orzechy,niezbyt twardą margarynę,cukier waniliowy,proszek do pieczenia,śmietanę i oddzielone żółtka umieścić razem w misce i ze wszystkich składników zagnieść jednolite ciasto. 


Blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Brać trochę zagniecionego ciasta i rozpłaszczać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.Do rozpłaszczonego ciasta przykładać foremkę(ja wybrałam o kształcie misia),dociskać foremkę,a nadmiar ciasta wystający poza foremkę odbierać i w ten sposób produkować każde ciasteczko.


Blaszkę wypełnioną surowymi jeszcze ciasteczkami włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ciasteczkowe misie przez około 12-15 minut.


Ciasteczek wyszła solidna porcja,porządna zgraja orzechowych misiów, które przyjemnie się prezentowały i świetnie smakowały.Ciasteczka są intensywnie orzechowe w smaku i zapachu.Szybko się je przygotowuje, a surowe,zagniecione ciasto jest tak elastyczne i wygodne do formowania ciasteczek,że nie było trzeba chować zagniecionego ciasta do lodówki,czy zamrażalki tylko od razu można było przejść do produkcji ciasteczek i formowanie ciasteczek szło bardzo sprawnie. Te ciastka są świetne zwłaszcza do zimnego mleka,ale z kawą,kakao, czy z herbatą także smakowicie się zestawią.

A to moje uzależnienie ostatnimi czasy: 


Cofam się mentalnie zdecydowanie,nałogowo mogę pożerać kinderki,bo w moim zawieszeniu na czekoladowe jajka chodzi o tą czekoladę,a nie zabawki umieszczone w środku,które są wyjątkowo złośliwe w moim przypadku,bo dziwnym trafem jak dorwę kinder jajko to w środku mam zabawkę w stylu najczęściej hipopotama,czy żółwia jakby ku przestrodze na zasadzie będziesz żreć kinderki to upodobnisz się gabarytowo i wizerunkowo do zabawki znalezionej w środku.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Ciasteczka z musli.

Pożywne,proste i szybkie w przygotowaniu ciasteczka.Takie ciasteczka będą świetne zarówno w ramach drugiego śniadania,jak i mogą stanowić wartościową,słodką przekąskę.Do zrobienia tych ciasteczek wykorzystałam musli otrzymane jakiś czas temu w ramach współpracy z Przysmakami Viands(http://przysmaki.pl/presta).

Składniki:

- 150g musli
- 1 czubata łyżka mąki żytniej
- 75g białego cukru
- 1,5 łyżeczki cukru waniliowego
- 75g margaryny
- 1 jajko

Wykonanie:

Do misy miksera przełożyć musli oraz miękką margarynę i zmiksować je z białym i waniliowym cukrem,jajkiem oraz z 1 czubatą łyżką mąki żytniej. 

Blachę piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Łyżką nakładać na blachę z papierem do pieczenia porcje utartej surowej jeszcze masy na ciasteczka musli i lekko spłaszczać nałożoną masę formując ciastka. 


Blaszkę z surowymi jeszcze ciasteczkami wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ciasteczka przez 10-12 minut.Po upieczeniu ciasteczek,po wyjęciu blachy z ciastkami z piekarnika pozostawić ciasteczka przez chwilę na blaszce,by stwardniały,by zrobiły się zwarte.


Ciasteczka wyszły bardzo kruchutkie i chrupiące.Ciacha są bez dodatku proszku do pieczenia.Świetnie smakują z zimnym mlekiem. Następnym razem zrobię te ciasteczka z podwójnej(co najmniej)porcji składników,bo ciasteczek wyszło zbyt mało biorąc pod uwagę,że miały duży popyt i ekspresem znikły.

Wykorzystałam musli otrzymane od Przysmaków Viands (http://przysmaki.pl/presta).


Ekologiczne Musli 333 de luxe,które można nabyć za pośrednictwem sklepu internetowego Przysmaków Viands to 33% owoców i nasion.Musli są bez dodatku cukru,zawierają wyłącznie cukry dostępne,obecne w naturze.W składzie musli znalazły się płatki zbożowe,jęczmienne, owsiane,pszenne,żytnie,a także owoce i nasiona-rodzynki,pestki słonecznika,sezam,wiórki kokosowe,migdały siekane i mak niebieski, czyli na bogato :).Wszystkie składniki pochodzą z upraw ekologicznych.

Opakowanie zawiera 333g produktu.
Wartość energetyczna 100g to 450 kcal.
Takie musli można różnorako i produktywnie wykorzystać dodając je do jogurtu,zjadając je z mlekiem,czy używając do wszelakich wypieków, będzie to i smakowity i korzystnie wpływający na zdrowie dodatek.

środa, 8 października 2014

Owsiano-bananowe ciasteczka z prażonymi ziarnami "Słoneczne Pola" od Ziarenkowo.

Szybkie i proste do zrobienia ciasteczka bez konieczności angażowania miksera.Pożywne ciacha,które z pewnością zaspokoją ochotę na coś słodkiego w jesiennym,chłodniejszym czasie.Do ciasteczek dodałam ziarenka-prażone ziarna"Słoneczne Pola"otrzymane w ramach współpracy od Ziarenkowo(http://www.ziarenkowo.com).

Składniki:

- 2 szklanki płatków owsianych
- 1 szklanka mąki
- 2 banany
- 1 i 1/3 szklanki białego cukru
- 2 jajka
- 70g masła
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 8 łyżeczek prażonych ziaren"Słoneczne Pola"otrzymanych od Ziarenkowo

Wykonanie:

Masło rozpuścić w rondelku i odstawić je na chwilę na bok do przestygnięcia.Banany rozgnieść na papkę najlepiej za pomocą widelca.Do miski przesypać mąkę,płatki owsiane i cukier i dodać do nich przestudzone nieco masło,rozgniecione banany,proszek do pieczenia oraz prażone ziarna"Słoneczne Pola"otrzymane od Ziarenkowo,a także do wszystkich umieszczonych w misce składników wbić jajka.Wszystkie przełożone do jednej miski składniki wymieszać ręcznie za pomocą łyżki.


Blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Łyżką nakładać na blachę surową jeszcze masę na ciasteczka formując tym samym ciastka.Między ciasteczkami zostawiać odstępy,gdyż ciasteczka sporo urosną.  

Wstawić blaszkę z rozmieszczonymi surowymi jeszcze ciasteczkami do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec je przez około 15 minut. Po upieczeniu ciasteczka pozostawić chwilę na blaszce,aby się zwarły,by nieco stwardniały i się nie rozpadały.


Ciasteczek wyszło całkiem sporo.Wyszły bardzo dorodne,solidnie wyrosły.Są odpowiednio słodkie,wyczuwa się w ich smaku banana,są raczej miękkie,jedynie ich brzegi są kruche i lekko chrupiące. Dodane do nich ziarenka przyjemnie chrupią podczas jedzenia.Takie ciasteczka to pożywne i pełne wielu korzystnych wartości słodkie wypieki.

Do ciasteczek dodałam prażone ziarna"Słoneczne Pola",które otrzymałam od Ziarenkowo(http://www.ziarenkowo.com).


W swoim składzie zawierają słonecznik,sezam i siemię lniane.Owe ziarna były prażone bez dodatku tłuszczu.Jest to produkt bezglutenowy i nie zawierający konserwantów.Ziarna zawierają dużą zawartość błonnika.Takie ziarenka są znakomitym dodatkiem do wszelakich potraw,czy deserów,można dodawać je do kanapek,sałatek, zup,koktajli,wypieków,czy wykorzystywać jako panierkę.U mnie jako dodatek w ciasteczkach sprawdziły się wyśmienicie i z pewnością wykorzystam je jeszcze także do innych kulinarnych wytworów.
Data ważności ziarenek to 5 miesięcy,ziarenka należy przechowywać w suchym i nienasłonecznionym miejscu.Opakowanie zawiera 300g produktu.

A co robił nasz kudłaty potwór podczas gdy ja produkowałam się nad ciastkami.

Leniwie wylegiwał się na kanapie przyjmując coraz to bardziej wymyślne pozy.Blekosław ewidentnie przestawia się na jesienny sezon i śpi i wyleguje się na potęgę,zlazł z łóżka i przyczłapał do kuchni dopiero jak zapach ciasteczek,który był rewelacyjny,rozniósł się po całym domu.Zapachy go skusiły i one jedynie zachęciły go do przerwania drzemki,bo tak to tylko rozkłada się gdzie może i chrapie po całych dniach.

piątek, 5 września 2014

Ciasteczka z kawą zbożową i z jagodami goji od Gojishop.

Czasami ma się ochotę na coś drobnego,słodkiego i w takich chwilach świetnie sprawdzają się wszelakie ciasteczka,domowe drobne słodkości,które znakomicie pasują do kawy,kakao,mleka,czy herbaty.I nas naszła ochota na jakieś dobre,kruche,niezbyt pracochłonne ciasteczka.Upiekłam zatem sporą porcję chrupiących ciasteczek,a żeby były oprócz tego,że słodkie i pyszne to i pożywne to dodałam do nich kawę zbożową i jagody goji,które otrzymałam w ramach współpracy z Gojishop(http://gojishop.pl).

Składniki:

- 280g mąki
- 200g masła
- 100g cukru pudru
- 2 łyżki kawy zbożowej
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- jagody goji

Wykonanie:

Miękkie masło utrzeć za pomocą miksera z cukrem pudrem i z cukrem waniliowym.Następnie do zmiksowanych z masłem cukrów dodać mąkę, proszek do pieczenia i kawę zbożową i miksować wszystko do połączenia się składników.


Brać trochę gotowej,utartej masy,robić z niej kulkę i spłaszczać ją na blaszce od piekarnika wyścielonej papierem do pieczenia.Do rozpłaszczonego kawałka ciasteczkowej masy przykładać foremkę w kształcie sera,dociskać foremkę i odbierać nadmiar ciasta wystający poza foremkę i w ten sposób wycinać wszystkie ciasteczka.  


W przygotowane,uformowane ciasteczka wciskać po 2-3 jagody goji. 


Blachę z uformowanymi surowymi jeszcze ciasteczkami z dodatkiem jagód goji wstawić do piekarnika nagrzanego do 195 stopni i piec ciasteczka przez 8 minut.Gdy ciasteczka się upieką dobrze pozostawić je przez chwilę na blaszce lub delikatnie przenieść je na kratkę do wystygnięcia,wtedy stwardnieją,bo zaraz po wyjęciu z piekarnika są jeszcze miękkie,ale już po chwili stają się się mocniejsze i twardsze.

Ciasteczek wyszło sporo.Myślę,że uda się zamyszkować kilka,schować jakąś ich porcję do blaszanej puszki,by były na późniejszy czas. Ciasteczka są bardzo kruche i intensywnie pachną kawą zbożową,która jest także mocno wyczuwalna w smaku,co jest jak najbardziej na plus. Dodatek jagód goji do ciasteczek to trafny wybór,jagody goji w ciasteczkach pysznie się komponują.

Wykorzystałam jagody goji otrzymane od Gojishop (http://gojishop.pl).Zachęcam do odwiedzenia strony sklepu, znajdziecie w nim wiele zdrowych pyszności,w tym głównie jagody goji,ale także i inne pożywne smakołyki.Warto jeść jagody goji i dodawać je do wszelakich posiłków i słodkości,bo zawierają wiele witamin(witamina A,B1,B2,B6,C i E),dostarczają wiele mikroelementów, ponadto zawierają wapń,potas,żelazo,cynk,selen,czy beta-karoten, czyli wszystko to,co jest korzystne dla naszego zdrowia i naszej urody.Jagody goji stosowane były już od dawna w medycynie tybetańskiej jako lek przy chorobach serca,nerek,płuc,czy przy dolegliwościach reumatycznych.Sięgano także po jagody goji w schorzeniach wątroby,przypisuje się jagodom goji właściwości wzmacniające i regulujące pracę układu trawienia,a także właściwości wspomagające funkcjonowanie układu odpornościowego,ponadto opóźnianie procesów starzenia,wpływ na poprawę ostrości widzenia oraz ogólnie dobroczynne działanie na cały organizm człowieka i ogólną kondycję fizyczną organizmu.Jagody goji w smaku i też nieco w wyglądzie przypominają rodzynki,bądź żurawinę,można jeść je same lub dodawać do wszelakich wypieków,deserów,sałatek,płatków,czy musli na mleku,bądź wszelakich zup mlecznych.Zaleca się spożywać około 80 sztuk jagód goji dziennie(20-40g)w przypadku osoby dorosłej,dzieci poniżej lat 10 powinny stosować połowę ilości zalecanej dorosłym.

sobota, 31 maja 2014

Cisteczka z białą czekoladą i suszoną żurawiną od Gojishop

Kruche,solidnie wyrośnięte ciasteczka z dodatkiem pysznej białej czekolady i zdrowej żurawiny.Są rewelacyjne do mleka,ale pasują też do kawy.Wykorzystałam do nich żurawinę,którą otrzymałam od gojishop(http://gojishop.pl).


Składniki:

- 1 i 1/3 szklanki mąki
- 2/3 szklanki cukru
- 2 jajka
- 100g margaryny
- 1 płaska łyżeczka sody
- aromat waniliowy
- 100g białej czekolady
- 5 łyżek żurawiny otrzymanej od Gojishop

Wykonanie:

Miękką margarynę utrzeć za pomocą miksera z mąką,cukrem,jajkami i sodą.

Czekoladę pokroić na mniejsze kawałki,rozdrobnić na drobne cząstki.


Dodać pokrojoną czekoladę do wcześniej zmiksowanych składników oraz do wszystkich połączonych produktów umieszczonych w misie miksera dodać także suszoną żurawinę i kilka kropli aromatu waniliowego.


Wszystko miksować na wolniejszych obrotach miksera do połączenia się składników.Blachę piekarnika wyścielić papierem do pieczenia. Brać trochę surowego ciasta z dodatkiem białej czekolady i żurawiny i rolować je w kulkę,a następnie spłaszczać masę na blaszce dzięki czemu powstanie placek,który po upieczeniu będzie pysznym ciastkiem.Postępować identycznie z każdym ciasteczkiem.


Po zapełnieniu blaszki surowymi jeszcze ciasteczkami wstawić ciastka do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec ciastka przez około 15 minut.Między ciasteczkami zostawiać odstępy,gdyż sporo wyrosną.Po upieczeniu pozostawić ciasteczka chwilę na blaszce do przestygnięcia.


Ciasteczka wyszły odpowiednio słodkie i kruche.Myślałam,że dodana do nich biła czekolada rozpuści się pod wpływem pieczenia,a tu okazało się,że kawałki czekolady są widoczne i odczuwalne w smaku w ciasteczkach nawet po upieczeniu.Kruche ciastko z białą czekoladą i żurawiną to świetne połączenie,dające fajny efekt smakowy.
Wykorzystałam do ciastek żurawinę otrzymaną od gojishop (http://gojishop.pl)-http://gojishop.pl/suszone-owoce/29-zurawina-100g-bio.html.Wartojeść suszoną żurawinę i dodawać ją do wszelakich potraw,wypieków,deserów,czy tak po prostu ją podjadać w ramach zdrowej przekąski,gdyż ma wiele cennych właściwości. Suszona żurawina świetnie działa na trawienie,ma właściwości antynowotworowe,obniża cholesterol,wspomaga układ moczowy, wspomaga pracę serca i żołądka,spowalnia starzenie się.Nasze zdrowie z pewnością na tym skorzysta jeśli będziemy sięgać po żurawinę,gdy uwzględnimy ją w naszym jadłospisie,posiłkach.

wtorek, 13 maja 2014

Kruche ciasteczka z dołeczkami pełnymi dżemu morelowego od Viands.

Przyjemne dla oka i podniebienia kruche ciasteczka,które świetnie smakują do kawy,mleka,czy kakao.Sprawnie się je przygotowuje, wychodzi ich solidna porcja,a i tak znikają ekspresowo.Do tych ciasteczek użyłam ekologicznego morelowego dżemu,który otrzymałam od Przysmaków Viands(http://przysmaki.pl/presta)w ramach współpracy i owy dżem sprawdził się w tych ciasteczkach doskonale.

Składniki:

- 3 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 200g margaryny
- 2 jajka
- 3 łyżeczki cukru waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- dżem morelowy od Przysmaków Viands

Wykonanie:

Z mąki,cukru białego i waniliowego,miękkiej margaryny,jajek, szczypty soli i z proszku do pieczenia zagnieść jednolite ciasto.


Odrywać niewielkie kawałeczki zagniecionego ciasta.Z ciasta robić kuleczkę,formować kulkę,w której następnie palcem robić wgłębienie,dołeczek(z ciasteczkami postępować identycznie jak podczas robienia klusek śląskich). 


Do dołeczka zrobionego w ciasteczku nakładać morelowy dżem.


Z każdym ciasteczkiem postępować identycznie.Blachę piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Uformowane ciasteczka wypełnione dżemem przełożyć na blaszkę zostawiając między ciasteczkami odstępy,gdyż ciasteczka sporo urosną.


Piec ciasteczka w temperaturze 180 stopni przez 15-20 minut,aż się zrumienią.Po upieczeniu ciasteczka pozostawić przez chwilę na blaszce,aby nieco zesztywniały,gdyż zaraz po wyjęciu z piekarnika są dość miękkie.

Ciasteczka są odpowiednio słodkie i smakowicie kruche.Są to proste do wykonania,ale pyszne drobne słodkości.Kruche ciasto plus dżem to zawsze świetne połączenie,a w postaci takich małych ciasteczek to fajna opcja na słodką przekąskę,mały deser,czy kolację dla łasucha.

Do wypełnienia ciasteczek użyłam ekologicznych morelowych powideł,które można zakupić w internetowym sklepie z Przysmakami Viands(http://przysmaki.pl/presta).


Powidła zostały wyprodukowane z dziko rosnących,dojrzałych i świeżych owoców.Powidła zostały przygotowane tradycyjną metodą,w małych partiach.Został do nich dodany ekologiczny miód akacjowy. 100g produktu zostało wyprodukowane z 300g owoców.Powidła zostały wyprodukowane przez węgierską,wiejską wytwórnię Tarpa(Manufaktura Kft.).Marka ta do swoich wytworów nie dodaje cukru,pektyn,ani konserwantów.Produkt posiada świadectwo pochodzenia ekologicznego.Słoiczek zawierał 250g morelowego przetworu.Mi powidła bardzo zasmakowały,użyłam ich do ciasteczek,a wcześniej jadłam z nimi kanapki w ramach śniadania,w każdej opcji pysznie smakują,świetnie nadadzą się także do naleśników.

Zachęcam do odwiedzenia strony Przysmaków Viands - http://przysmaki.pl/presta.Można znaleźć na niej inne powidła wyprodukowane przez firmę Tarpa,jak i wiele innych ciekawych i przydatnych smakołyków.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Ciasteczka serduszka przekładane masą krówkową (kajmakiem) Helio.

Szybkie w przygotowaniu ciasteczka bez dodatku jajek i proszku do pieczenia.Kruche ciasteczka przekładane pysznym kajmakiem,masą toffi otrzymaną od Helio.

Składniki:

- 225g mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 60g cukru pudru
- 8g cukru waniliowego
- 150g margaryny
- masa krówkowa kajmak Helio

Wykonanie:

Obie mąki,miękką margarynę oraz cukier puder i cukier waniliowy przesypać do miski.Ze wszystkich składników zagnieść ciasto.


Ciasto najlepiej przełożyć na 15-20 minut do lodówki.Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki.Na blachę piekarnika przełożyć papier do pieczenia.Brać trochę surowego ciasta,spłaszczać go na blaszce i przykładać do niego foremkę do ciasteczek-ja wybrałam foremkę w kształcie serduszka.Odciskać w cieście foremkę i odbierać nadmiar ciasta nadając tym samym ciasteczkom kształt serduszka.


Wykrojone ciasteczka,które zapełniły blaszkę piekarnika wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.Piec ciasteczka przez 10-15 minut do momentu,aż zrumienią się ich spody.Upieczone ciasteczka odstawić do ostygnięcia.Brać jedno ciasteczko,smarować je masą krówkową i przykładać do niego drugie kruche ciasteczko nadziewając tym samym dwa ciasteczka kajmakiem. 


Z podanej ilości składników wyszło mi 25 sztuk przełożonych ciasteczek w kształcie serduszka.


Ciasteczka przygotowuje się ekspresowo.Surowe ciasto jest bardzo plastyczne,bardzo sprawnie i szybko przygotowuje się z niego ciasteczka,nadaje się ciasteczkom określone kształty.Na przygotowanie ciasteczek zużyłam mniej niż połowę puszki kajmaku o masie 400g i w związku z tym,że ciasteczka zniknęły pędem,a masy jeszcze mi zostało to pewnie lada dzień naprodukuję kolejną porcję owych ciasteczek.Ciasteczka są proste w przygotowaniu,do ich zrobienia potrzeba niewielu składników,a smakują rewelacyjnie,są świetne zarówno do mleka,jak i do kawy.Kruche ciasto plus masa toffi to genialne połączenie,które zadowoli każdego łasucha.

piątek, 31 stycznia 2014

Bezy.

Zostały mi białka od kruchego ciasta,które niedawno robiłam(po którym ślad już dawno zaginął).Nikt nie miał ochoty na białkową jajecznicę(chociaż myślę,że byłaby to całkiem pożywna propozycja).Postanowiłam zatem w jakiś produktywny sposób spożytkować owe posiadane białka.Z potrzeby produktywnego zużycia białek powstały domowe bezy.
Składniki:

- 4 białka
- 1 szklanka cukru
- szczypta soli

Wykonanie:

Białka przełożyłam do misy miksera i dodałam do nich odrobinę, małą szczyptę soli.Ubijałam białka mikserem na najwyższych obrotach aż do czasu powstania białej,sztywnej piany(czyli takiej standardowej piany,która po odwróceniu miski,w której się znajduje,do góry nogami nam nie wyleci).Gdy piana była już ubita stopniowo dodawałam do niej cukier dalej miksując,ale już na niedużych,mniejszych obrotach.


Gdy cały cukier był już dodany do piany,zmiksowany z ubitymi białkami blaszkę piekarnika wyścieliłam papierem do pieczenia. Nakładałam na blaszkę łyżką porcje słodkiej,białkowej piany nieco ją za pomocą owej łyżki rozmazując tworząc w ten sposób zakręcone bezy.


Piekarnik nastawiłam na 150 stopni.Wiem,że bezy można podpiekać w niższej temperaturze i to im nawet lepiej służy,ale mój gazowy piekarnik jako najniższą temperaturę posiada 150stopni,więc inaczej się nastawić nie dało.Zatem włożyłam surowe jeszcze bezy do piekarnika nagrzanego do 150stopni i podpiekałam je, podsuszałam przez 45 minut,a następnie trzymałam je jeszcze 10 minut w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami(bacznie pilnując,by zaciekawiony pies nie wsadził tam łba).

Z tej porcji składników wyszły dwie blaszki bez.Taka akuratna ilość.Bezy są kruche,chrupiące.Ja robiłam dość spore bezy,gdyby były mniejsze zapewne potrzebowałyby nieco mniej czasu na suszenie,podpiekanie w piekarniku.Były to moje pierwsze samodzielnie przygotowane bezy,trochę się ich obawiałam,niby proste,ale proste rzeczy najłatwiej schrz.... popsuć.Ale jestem zadowolona z efektu i chyba są przyzwoite w smaku,bo już niewiele ich zostało.Następnym razem bardziej się z tymi bezami pobawię i powyciskam je szprycą,rękawem,ale takie nakładane łyżką też nie są najgorsze. Podpięłam bezy pod kategorię ciasteczek,bo to w końcu takie małe,kruche wypieki,bezmączne,bez dodatku masła, margaryny.Bezy są świetne jak mamy ochotę na coś solidnie słodkiego,można je też smacznie wykorzystać we wszelakich deserach jako ozdoba,czy składnik(np.są świetne do wszelakich owocowych deserów ze śmietaną,jogurtem).Poza tym bezy wydały mi się adekwatnym deserem na tę porę roku-białe czapy bezowe niczym białe kopice śniegu,którego teraz na zewnątrz jest wręcz ogrom.Bezy to stanowczo jak dla mnie zimowo kojarzące się(z wizualnego powodu)słodkości.

wtorek, 31 grudnia 2013

Makowe ciasteczkowe choinki przekładane dżemem wiśniowym.

Ciasteczka przygotowywane na święta,stąd też ich choinkowy kształt.Mak zresztą też jest produktem pasującym, charakterystycznym dla świąt Bożego Narodzenia.Powstały zatem ciasteczka i smakowo i wizualnie typowe,adekwatne do grudniowych świąt.Przepis został zaczerpnięty z bloga:http://www.domowe-wypieki.pl.Dokonałam w przepisie kilka modyfikacji.Zmiany polegały głównie na tym,że podwoiłam porcję składników,bo potrzebowałam większej ilości ciasteczek,zwiększyłam także ilość cukru,bo wolę dość wyraziście słodkie wypieki,a także ja przed robieniem ciasteczek nie chowałam surowego ciasta to lodówki jak to było zalecane,tylko od razu przystąpiłam do produkcji ciasteczek zaraz po zagnieceniu ciasta.

Składniki:

- 600g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 250g cukru
- 1 opakowanie(16g)cukru waniliowego
- 2 jajka
- 360g margaryny
- 0,5 szklanki maku
- dżem wiśniowy 

Wykonanie:

Wszystkie składniki za wyjątkiem wiśniowego dżemu umieściłam w misce.


Wszystkie produkty z miski wymieszałam ze sobą ręcznie zagniatając tym samym jednolite ciasto.


Dużą blachę z piekarnika wyścieliłam papierem do pieczenia.Brałam trochę makowego,surowego jeszcze ciasta i rozpłaszczałam je na blaszce wyłożonej pieczeniowym papierem.Do rozpłaszczonego ciasta przykładałam foremkę w kształcie choinki,foremkę dociskałam,a nadmiar ciasta wystający poza kształt choinki odbierałam dłuższym końcem łyżeczki.

Gdy blacha każdorazowo zapełniła się ciasteczkami wkładałam ją do piekarnika.Każdą porcję ciasteczek piekłam przez 10 minut w temperaturze 180stopni.Ciastka po upieczeniu zostawiałam na kratce,blaszce,by miały czas wystygnąć i stwardnieć nieco,bo od razu po wyjęciu z piekarnika są nieco wątłe,delikatne.Upieczone i przestygnięte ciasteczka przekładałam dżemem.Na jedno ciastko nakładałam trochę dżemu,rozprowadzałam dżem po ciasteczku i przykładałam do niego drugie choinkowe ciastko nie posmarowane dżemem.

Przygotowanie ciasteczek poszło bardzo sprawnie,a makowych choinek wyszło mnóstwo.Ciasteczka są kruche,mają pyszny maślano-waniliowy posmak.Mak i wiśniowy dżem to smakowite połączenie. Można oczywiście do przełożenia ciasteczek użyć dżemu o innym smaku,ważne,żeby owy dżem dobrze się rozsmarowywał,nie był zbyt gęsty.Mi do tych ciasteczek najlepiej pasował dżem wiśniowy i był to trafny wybór,bo ciasteczka nim przełożone świetnie smakowały. Ciasteczka są świetnymi drobnymi słodkościami na dwa kęsy zarówno do kawy,jak i do kakao,czy mleka.

Do przygotowania ciasteczek użyłam maku,który otrzymałam od sklepu Ziołowy zakątek: http://www.ziolowyzakatek.sklep.pl. Suchy,niebieski mak ogromnie przydał się przy świątecznych wypiekach.Mak wyprodukowany został przez Dary Natury.Paczka miała wagę 250g,trochę mi tego maku jeszcze zostało,więc uda mi się jeszcze coś z jego dodatkiem wykombinować.


A tutaj jeszcze Bleki"chapający","łofujący" pod choinką, kolędujący sobie świątecznie po swojemu.