W sezonie jesienno-zimowym budynie są u mnie hitem i deserem numer jeden,szybko się je przygotowuje,są pyszne i to taka moja forma deserowego poprawiacza nastroju nie zawierając zbyt wiele kalorii,a jak dla mnie dostarczająca masę słodkości.Dzisiejszy dzień od samego rana bardzo chłodny,bardzo deszczowy,typowa pogoda na wylegiwanie się pod kocem z kubkiem kakao.Nawet pies niechętnie wyszedł na spacer, trzeba go było wyciągać i zachęcać.W taki dzień to trzeba zjeść solidne,pożywne śniadanie,takie które doda energii i wpłynie na to,że nam się zechce z łóżka wywlec i zrobić cokolwiek sensownego danego dnia.W ramach wartościowego śniadania postanowiłam połączyć uwielbiany przeze mnie budyń i zawsze smaczne i dobre na wszystko płatki owsiane.Wyszła z tego smaczna para i świetny posiłek na dzień dobry.
Składniki:
- 650ml mleka(1,5% tłuszczu)
- 5 łyżek płatków owsianych górskich
- 1 opakowanie budyniu(wykorzystałam budyń bananowy z cukrem)
- 3 daktyle
Wykonanie:
Do garnka przelać 0,5 litra mleka i wsypać do niego płatki. Gotować płatki z mlekiem na małym ogniu.
W tym czasie w pozostałej ilości mleka rozmieszać budyniowy proszek.
Gdy mleko z płatkami się zagotuje,zacznie wrzeć i unosić się przelać do niego rozmieszany w mniejszej ilości mleka budyń.
Gotować całość jeszcze przez chwilę,aż budyniowa owsianka zgęstnieje.
Następnie zdjąć owsiankę z gazu i przelać do miseczki.Daktyle pokroić na połówki i ułożyć na wierzchu owsianki.
Taka owsianka to bardzo sycące śniadanie.Rozgrzeje organizm z rana,gdy na dworze zimno,doda energii,a dzięki słodkości,którą w sobie zawiera pobudzi też mózg do pracy.Owsianka wyszła dość zawiesista,przez to także jedna jej porcja stanowczo na długo zaspokoi głód.Ale nie ma co się dziwić jej konsystencji,taką zawiesistość zapewnił jej budyń.Ja wybrałam budyń z zawartością cukru w proszku,ale można użyć dowolnego budyniu i jeśli jest bez cukru to dosłodzić owsiankę cukrem po swojemu,do smaku.Można także wybrać dowolny smak budyniu,użyć takiego na jaki ma się ochotę.Można sobie wprowadzać dowolne modyfikacje takiej owsianki za każdym razem prezentując ją i smakując w innym stylu,za każdym razem owsianka może być urozmaicona,zmieniona,a i tak z pewnością będzie pysznym i wartościowym posiłkiem.Z tej porcji składników wyszło dwie miseczki gęstej,bananowej owsianki.
W przypadku chęci kontaktu z moją skromną osobą jestem uchwytna poprzez adres e - mailowy : nogawkuchni@gmail.com
piątek, 13 września 2013
czwartek, 12 września 2013
Współpraca z EMAKO.
Udało mi się nawiązać współpracę z internetowym sklepem EMAKO(http://emako.pl).Sklep w swojej ofercie posiada liczne ciekawe i przydatne akcesoria,gadżety zarówno do kuchni,jak i ogólnie wszelakie dodatki do mieszkania,dekoracje.Można znaleźć w asortymencie sklepu przedmioty zarówno praktyczne,jak i pełniące rolę ozdoby wnętrza.Produkty oferowane na stronie świetnie także sprawdzą się w ramach prezentu,gdy chcemy oferować komuś coś jednocześnie przydatnego i ciekawego.Miałam duży problem co wybrać dla siebie ze sklepu,bo przeglądając poszczególne działy,oferty okazywało się,że najchętniej wybrałabym wszystko,wszystko mi się podobało i oczywiście wydawało się niezmiernie przydatne.Jednak racjonalność musiała wziąć górę i musiałam ograniczyć się do jakiegoś konkretnego wyboru.Jako kawowa maniaczka wybrałam ciśnieniowy zaparzacz do kawy,urokliwy kawowy czajniczek oraz ostrzałkę do noży i nożyczek,bo przecież tępym,nie naostrzonym nożem wiele w kuchni się nie zdziała.Będę zatem testowała oba przedmioty i dzieliła się opinią o nich.
Naleśniki z serowo-ziemniaczanym farszem.
Dawno już nie było u nas naleśników.Trzeba zatem nadrobić ich brak,nieobecność.Dzisiaj naleśniki na wytrawnie z serowo-ziemniaczanym farszem,zatem z nadzieniem niczym jak do ruskich pierogów.
Składniki:
- 1,5 szklanki mąki
- 1,5 szklanki wody
- 2 jajka
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- olej
- 1 kostka(250g)białego sera półtłustego
- 7 średnich ziemniaków
- sól
- pieprz ziołowy
- suszona cebula
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Z mąki,wody,jajek,proszku do pieczenia,szczypty soli oraz sporej dawki granulowanego czosnku przygotować naleśnikowe ciasto.Usmażyć naleśniki na oleju.
Obrane ziemniaki ugotować w osolonej wodzie,odcedzić i utłuc tłuczkiem.Świetnie tutaj sprawdzą się także ziemniaki,które zostały nam po obiedzie,już ugotowane,a nie skonsumowane. Ugotowane,ostygnięte,utłuczone ziemniaki przełożyć do miski.Do ziemniaków dodać biały ser.Całą zawartość miski obsypać sporą dawką suszonej cebulki oraz doprawić solą i pieprzem.
Masę na farsz dokładnie wymieszać.
Usmażone naleśniki smarować serowo-ziemniaczanym farszem.
Posmarowane naleśniki złożyć w dowolny sposób.Ja swoje złożyłam tak ja często zwijam krokiety,czyli najpierw składam boki naleśnika do środka,a potem zwijam naleśnik na trzy razy.
Naleśniki można zjadać od razu po zawinięciu lub po podsmażeniu ich na patelni,będą wtedy bardziej chrupiące.My zjadaliśmy nie podsmażane i też były pyszne i miały bez podsmażania zarazem mniej kalorii.Jest to ciekawa naleśnikowa odmiana.Ze względu na farsz podobny do farszu na ruskie pierogi tak nadziane naleśniki są dobrym rozwiązaniem,zastępnikiem,gdy nie mamy czasu lepić ruskich pierogów,a mamy na nie ochotę.
Składniki:
- 1,5 szklanki mąki
- 1,5 szklanki wody
- 2 jajka
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- olej
- 1 kostka(250g)białego sera półtłustego
- 7 średnich ziemniaków
- sól
- pieprz ziołowy
- suszona cebula
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Z mąki,wody,jajek,proszku do pieczenia,szczypty soli oraz sporej dawki granulowanego czosnku przygotować naleśnikowe ciasto.Usmażyć naleśniki na oleju.
Obrane ziemniaki ugotować w osolonej wodzie,odcedzić i utłuc tłuczkiem.Świetnie tutaj sprawdzą się także ziemniaki,które zostały nam po obiedzie,już ugotowane,a nie skonsumowane. Ugotowane,ostygnięte,utłuczone ziemniaki przełożyć do miski.Do ziemniaków dodać biały ser.Całą zawartość miski obsypać sporą dawką suszonej cebulki oraz doprawić solą i pieprzem.
Masę na farsz dokładnie wymieszać.
Usmażone naleśniki smarować serowo-ziemniaczanym farszem.
Posmarowane naleśniki złożyć w dowolny sposób.Ja swoje złożyłam tak ja często zwijam krokiety,czyli najpierw składam boki naleśnika do środka,a potem zwijam naleśnik na trzy razy.
Naleśniki można zjadać od razu po zawinięciu lub po podsmażeniu ich na patelni,będą wtedy bardziej chrupiące.My zjadaliśmy nie podsmażane i też były pyszne i miały bez podsmażania zarazem mniej kalorii.Jest to ciekawa naleśnikowa odmiana.Ze względu na farsz podobny do farszu na ruskie pierogi tak nadziane naleśniki są dobrym rozwiązaniem,zastępnikiem,gdy nie mamy czasu lepić ruskich pierogów,a mamy na nie ochotę.
poniedziałek, 9 września 2013
Kotlety z kaszy jęczmiennej z porem i cebulą.
Dzisiaj polecam kotlety,które są całkowicie bezmięsne mimo,że są do mięsnych łudząco podobne,wyglądają jak choćby mielone,a w ich składzie bazą jest jedynie kasza i por z cebulą.Całość została doprawiona ulubionymi przyprawami.Takie kotlety dobre są same w sobie,czy też z dodatkiem ketchupu,wszelakich dipów,sosów,można je jeść w ramach obiadu,kolacji,czy na przekąszenie czegoś co nasyci i jest wyraziste w smaku.
Składniki:
- 1 woreczek kaszy jęczmiennej(perłowej)
- 1 por
- 0,5 sporej cebuli
- olej
- 2 jajka
- bułka tarta
- sól
- pieprz czarny mielony
- słodka mielona papryka
- czosnek granulowany
- kminek
- przyprawa kebab-gyros
- 1 kostka rosołowa
- 2 ziela angielskie
Wykonanie:
Kaszę ugotować w wodzie z dodatkiem kostki rosołowej i ziela angielskiego.Ugotowaną i przestudzoną kaszę przełożyć z woreczka do miski.Cebulę i pora pokroić w niespecjalnie drobną kostkę. Podsmażyć pora i cebulę na patelni z odrobiną oleju.W trakcie smażenia warzywa posolić oraz oprószyć sporą dawką granulowanego czosnku i kminku.
Podsmażonego pora z cebulą przełożyć do miski z kaszą.
Do składników w misce dodać przyprawy-trochę pieprzu,słodkiej mielonej papryki,granulowanego czosnku,przyprawy kebab-gyros i soli.Można spróbować,czy doprawienie masy na kotlety jest według nas odpowiednie,masa nie zawiera surowego jajka,a i kasza jest ugotowana i warzywa podsmażone,zatem można śmiało próbować,czy wedle naszego smaku trzeba jeszcze dodać którejkolwiek z przypraw.Po dodaniu przypraw masę na kotlety dokładnie wymieszać. Z masy formować kotlety.
Obtaczać uformowane kotlety w rozbełtanym jajku,a następnie w bułce tartej.
Na patelni dobrze rozgrzać olej.Smażyć obtoczone w jajku i bułce tartej kotlety z obu stron do zarumienienia się panierki.
Usmażone kotlety przekładać na ręcznik papierowy,by owy ręcznik wchłonął nadmiar tłuszczu.
Kotlety mało,że wyglądają jak mięsne to i pachną jak mięsne-z pewnością w dużej mierze za sprawą przyprawy kebab-gyros.Kotlety można sobie oczywiście doprawić swoimi ulubionymi przyprawami,ja wybrałam te przyprawy,które mi pasowały,ale w tym temacie jest ogromna dowolność.Takie kotleciki można przygotować też na bazie ryżu,czy innego rodzaju kaszy i też wyjdą pyszne.Ja zwykle do tych kotletów rozgotowuję kaszę,wtedy kotlety się lepiej lepią.Jeśli kasza się nie rozgotuje i ciężko jest formować kotlety to najlepiej dodać do masy na kotlety surowe jajko i odrobinę bułki tartej i wtedy z robieniem kotletów nie powinno już być problemu.
A w tym miejscu pojawi się małe chwalipięctwo.Dostałam od mojej siostry na imieniny takie oto cudne książki,radochę zatem mam co nie miara,będę teraz się obczytywała,wyszukiwała ciekawych przepisów i inspiracji,a potem szalała przy garach,będę jeść,dupa będzie rosła,a potem będę się odchudzać i tak "w koło Macieju".
Składniki:
- 1 woreczek kaszy jęczmiennej(perłowej)
- 1 por
- 0,5 sporej cebuli
- olej
- 2 jajka
- bułka tarta
- sól
- pieprz czarny mielony
- słodka mielona papryka
- czosnek granulowany
- kminek
- przyprawa kebab-gyros
- 1 kostka rosołowa
- 2 ziela angielskie
Wykonanie:
Kaszę ugotować w wodzie z dodatkiem kostki rosołowej i ziela angielskiego.Ugotowaną i przestudzoną kaszę przełożyć z woreczka do miski.Cebulę i pora pokroić w niespecjalnie drobną kostkę. Podsmażyć pora i cebulę na patelni z odrobiną oleju.W trakcie smażenia warzywa posolić oraz oprószyć sporą dawką granulowanego czosnku i kminku.
Podsmażonego pora z cebulą przełożyć do miski z kaszą.
Do składników w misce dodać przyprawy-trochę pieprzu,słodkiej mielonej papryki,granulowanego czosnku,przyprawy kebab-gyros i soli.Można spróbować,czy doprawienie masy na kotlety jest według nas odpowiednie,masa nie zawiera surowego jajka,a i kasza jest ugotowana i warzywa podsmażone,zatem można śmiało próbować,czy wedle naszego smaku trzeba jeszcze dodać którejkolwiek z przypraw.Po dodaniu przypraw masę na kotlety dokładnie wymieszać. Z masy formować kotlety.
Obtaczać uformowane kotlety w rozbełtanym jajku,a następnie w bułce tartej.
Na patelni dobrze rozgrzać olej.Smażyć obtoczone w jajku i bułce tartej kotlety z obu stron do zarumienienia się panierki.
Usmażone kotlety przekładać na ręcznik papierowy,by owy ręcznik wchłonął nadmiar tłuszczu.
Kotlety mało,że wyglądają jak mięsne to i pachną jak mięsne-z pewnością w dużej mierze za sprawą przyprawy kebab-gyros.Kotlety można sobie oczywiście doprawić swoimi ulubionymi przyprawami,ja wybrałam te przyprawy,które mi pasowały,ale w tym temacie jest ogromna dowolność.Takie kotleciki można przygotować też na bazie ryżu,czy innego rodzaju kaszy i też wyjdą pyszne.Ja zwykle do tych kotletów rozgotowuję kaszę,wtedy kotlety się lepiej lepią.Jeśli kasza się nie rozgotuje i ciężko jest formować kotlety to najlepiej dodać do masy na kotlety surowe jajko i odrobinę bułki tartej i wtedy z robieniem kotletów nie powinno już być problemu.
A w tym miejscu pojawi się małe chwalipięctwo.Dostałam od mojej siostry na imieniny takie oto cudne książki,radochę zatem mam co nie miara,będę teraz się obczytywała,wyszukiwała ciekawych przepisów i inspiracji,a potem szalała przy garach,będę jeść,dupa będzie rosła,a potem będę się odchudzać i tak "w koło Macieju".
piątek, 6 września 2013
Koktajl nektarynkowo-brzoskwiniowy z suszonymi morelami.
Piękny dzień,cudna pogoda,intensywne słońce i ciepło na dworze,zatem w tych fantastycznych okolicznościach przyrody trzeba pozytywnie i przyjemnie rozpocząć owy poranek.Na śniadanie świetna będzie szklanka pożywnego koktajlu o intensywnym, słonecznym,ciepło kojarzącym się pomarańczowym kolorze.
Składniki:
- 2 nektarynki
- 150g jogurtu brzoskwiniowego
- 5 suszonych moreli
- 2 łyżeczki cukru
Wykonanie:
Umyte nektarynki pozbawić pestek,podzielić na mniejsze części i przełożyć do pojemnika.Do nektarynek dodać morele.
Do nektarynek i suszonych moreli dosypać cukier,a następnie dolać do nich brzoskwiniowy jogurt.
Wszystkie składniki zmiksować blenderem.
Gotowy koktajl przelać do szklanki.Można go pić od razu lub po schłodzeniu.
Koktajl ma przyjemny kolor i zapach,ale przede wszystkim pyszny smak.Jest dość zawiesisty,nadaje się zatem do picia kubkiem lub jedzenia łyżeczką.Z pewnością wspomoże przemianę materii,gdyż zawiera suszone owoce,a powszechnie wiadomo,że wszelakie bakalie,owe suszone owoce świetnie wpływają na trawienie.Poza tym wszelkie pokarmy,posiłki o płynnej konsystencji łatwiej i szybciej są trawione przez żołądek.Koktajl to świetna propozycja na śniadaniowe powitanie dnia,doda energii i wprowadzi w dobry nastrój.
Składniki:
- 2 nektarynki
- 150g jogurtu brzoskwiniowego
- 5 suszonych moreli
- 2 łyżeczki cukru
Wykonanie:
Umyte nektarynki pozbawić pestek,podzielić na mniejsze części i przełożyć do pojemnika.Do nektarynek dodać morele.
Do nektarynek i suszonych moreli dosypać cukier,a następnie dolać do nich brzoskwiniowy jogurt.
Wszystkie składniki zmiksować blenderem.
Gotowy koktajl przelać do szklanki.Można go pić od razu lub po schłodzeniu.
Koktajl ma przyjemny kolor i zapach,ale przede wszystkim pyszny smak.Jest dość zawiesisty,nadaje się zatem do picia kubkiem lub jedzenia łyżeczką.Z pewnością wspomoże przemianę materii,gdyż zawiera suszone owoce,a powszechnie wiadomo,że wszelakie bakalie,owe suszone owoce świetnie wpływają na trawienie.Poza tym wszelkie pokarmy,posiłki o płynnej konsystencji łatwiej i szybciej są trawione przez żołądek.Koktajl to świetna propozycja na śniadaniowe powitanie dnia,doda energii i wprowadzi w dobry nastrój.
środa, 4 września 2013
Makaron penne z fetą i pomidorami w trzech kolorach.
Propozycja na danie mi definitywnie kojarzące się z latem.U mnie owy posiłek stanowił obiad,ale można także potraktować go jako przekąskę,kolację,czy a'la sałatkę.Zwykle jadamy makaron z białym serem na słono,w opcji rozpustnej polany skwarkami,a tym razem postawiłam na coś makaronowo-serowego w zestawieniu z pełnymi witamin pomidorami i innym rodzajem sera w ramach urozmaicenia.
Składniki:
- 200g pełnoziarnistego makaronu penne
- 1/2 kostki sera feta
- 2 średnie czerwone pomidory
- 2 średnie żółte pomidory
- 2 średnie zielone pomidory
- oliwa z oliwek
- sól
- pieprz czarny mielony
- suszona bazylia
Wykonanie:
Makaron ugotować w lekko osolonej wodzie na al dente,a następnie go odcedzić.Przełożyć makaron do talerza.Pomidory pokroić w średniej wielkości kawałki i ułożyć na makaronie.
Fetę pokroić w kostkę i ułożyć na makaronie z pomidorami.Skropić całość z wierzchu oliwą z oliwek.
Posypać talerz z wierzchu sporą dawką suszonej bazylii i oprószyć pieprzem.
Zamieszać przed jedzeniem.
Obiad przygotowany ekspresowo,a wyszło bardzo sycące jedzenie. Makaron bardzo zaspokoił głód,był bardzo sycący,i świetnie sprawdził się w zestawieniu z mało kalorycznymi pomidorami i fetą,która z owymi pomidorami komponuje się idealnie,podobnie jak znakomicie smakują pomidory oprószone bazylią.Podana ilość składników z założenia jest na dwie porcje,u nas z owych produktów powstały dwa talerze,powyższe zdjęcie prezentuje jedną porcję.Objedliśmy się niezmiernie,ale jak na obiad nie było to wcale przesadnie zbyt nadto kalorii,ani zbyt wielka porcja,w sam raz by dodać sobie energii.A posiłek wyglądał tak kolorowo i przyjemnie,że oprócz tego,że nasycał żołądek,to i cieszył oko.
Składniki:
- 200g pełnoziarnistego makaronu penne
- 1/2 kostki sera feta
- 2 średnie czerwone pomidory
- 2 średnie żółte pomidory
- 2 średnie zielone pomidory
- oliwa z oliwek
- sól
- pieprz czarny mielony
- suszona bazylia
Wykonanie:
Makaron ugotować w lekko osolonej wodzie na al dente,a następnie go odcedzić.Przełożyć makaron do talerza.Pomidory pokroić w średniej wielkości kawałki i ułożyć na makaronie.
Fetę pokroić w kostkę i ułożyć na makaronie z pomidorami.Skropić całość z wierzchu oliwą z oliwek.
Posypać talerz z wierzchu sporą dawką suszonej bazylii i oprószyć pieprzem.
Zamieszać przed jedzeniem.
Obiad przygotowany ekspresowo,a wyszło bardzo sycące jedzenie. Makaron bardzo zaspokoił głód,był bardzo sycący,i świetnie sprawdził się w zestawieniu z mało kalorycznymi pomidorami i fetą,która z owymi pomidorami komponuje się idealnie,podobnie jak znakomicie smakują pomidory oprószone bazylią.Podana ilość składników z założenia jest na dwie porcje,u nas z owych produktów powstały dwa talerze,powyższe zdjęcie prezentuje jedną porcję.Objedliśmy się niezmiernie,ale jak na obiad nie było to wcale przesadnie zbyt nadto kalorii,ani zbyt wielka porcja,w sam raz by dodać sobie energii.A posiłek wyglądał tak kolorowo i przyjemnie,że oprócz tego,że nasycał żołądek,to i cieszył oko.
wtorek, 3 września 2013
Kruche serduszka posypane cukrem perlistym.
Pogoda się totalnie skiepściła,jest zimno,nie chce się wychodzić spod koca,łapie się ogromnego lenia zatem trzeba coś przygotować na poprawę nastroju.Przepis na owe ciasteczka pochodzi z książki "Wypieki domowe"Ilony Fąferek i Kingi Osmyckiej.Książka jest z 1984 roku i jest genialna.Jasno i dokładnie wszystko jest w niej opisane,w książce jest podział na działy,każda część poświęcona wypiekom innego rodzaju,z pewnością często będę do niej sięgać,bo to fajnie opracowana pomoc kucharska.Jest jeszcze coś odnośnie książki co wywołało symboliczny uśmiech na mojej twarzy-książka została zatwierdzona przez"Komitet Gospodarstwa Domowego Zarząd Główny Ligii Kobiet Polskich",gdzieś jakoś tak pozytywnie na mnie wpłynęło przeczytanie tejże długaśnej nazwy.
Składniki:
- 1,5 szklanki mąki
- 150g margaryny
- 0,5 szklanki cukru pudru
- 3 żółtka
- białko jajka(do smarowania wierzchu ciastek)
- cukier perlisty
Wykonanie:
Wszystkie składniki oprócz białek jaj i cukru perlistego przełożyć do miski i zagnieść z nich ciasto.
Zagniecione ciasto owinąć w folię spożywczą i przełożyć je do lodówki,do schłodzenia na 10-15 minut.
Po tym czasie wyjąć ciasto,a blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Brać trochę surowego ciasta,spłaszczać je na blaszce i do spłaszczonego placka z ciasta przykładać foremkę(ja użyłam foremki w kształcie serca).Odcinać łyżeczką nadmiar ciasta wystający poza foremkę,dzięki czemu uda nam się szybko uzyskać,nadać ciasteczkom oczekiwany kształt.Postępować identycznie z każdym ciastkiem.
Ukształtowane ciasteczka ułożone na blaszce smarować białkiem jaj i posypywać perlistym cukrem.
Piec ciasteczka w 180 stopniach przez 10 minut.
Ciasteczek wyszło sporo.Do ich zrobienia potrzeba bardzo niewielu składników,z niewielu podstawowych produktów udało się uzyskać coś smakowitego,drobne słodkości.Ciasteczka są słodkie, chrupiące,takie na dwa kęsy,świetne do podgryzania,znakomite w ramach poprawy humoru,osłodzenia sobie nastroju.Ciasteczko do ciasteczka a tyłek rośnie,ale nic to,od czasu do czasu można sobie pozwolić.Chociaż ciastka są tak smaczne i wciągające,że ciężko zachować umiar w ich jedzeniu.
Składniki:
- 1,5 szklanki mąki
- 150g margaryny
- 0,5 szklanki cukru pudru
- 3 żółtka
- białko jajka(do smarowania wierzchu ciastek)
- cukier perlisty
Wykonanie:
Wszystkie składniki oprócz białek jaj i cukru perlistego przełożyć do miski i zagnieść z nich ciasto.
Zagniecione ciasto owinąć w folię spożywczą i przełożyć je do lodówki,do schłodzenia na 10-15 minut.
Po tym czasie wyjąć ciasto,a blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Brać trochę surowego ciasta,spłaszczać je na blaszce i do spłaszczonego placka z ciasta przykładać foremkę(ja użyłam foremki w kształcie serca).Odcinać łyżeczką nadmiar ciasta wystający poza foremkę,dzięki czemu uda nam się szybko uzyskać,nadać ciasteczkom oczekiwany kształt.Postępować identycznie z każdym ciastkiem.
Ukształtowane ciasteczka ułożone na blaszce smarować białkiem jaj i posypywać perlistym cukrem.
Piec ciasteczka w 180 stopniach przez 10 minut.
Ciasteczek wyszło sporo.Do ich zrobienia potrzeba bardzo niewielu składników,z niewielu podstawowych produktów udało się uzyskać coś smakowitego,drobne słodkości.Ciasteczka są słodkie, chrupiące,takie na dwa kęsy,świetne do podgryzania,znakomite w ramach poprawy humoru,osłodzenia sobie nastroju.Ciasteczko do ciasteczka a tyłek rośnie,ale nic to,od czasu do czasu można sobie pozwolić.Chociaż ciastka są tak smaczne i wciągające,że ciężko zachować umiar w ich jedzeniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)