Trochę urlopujemy przez co na blogu nieco rzadziej pojawiają się posty.Pogoda dopisuje,więc mało bywa się,przesiaduje się w domu,a zwłaszcza przy komputerze.Już sporo przepisów do opublikowania się nazbierało,a tu nie ma kiedy wrzucić posta.Zatem dzisiaj propozycja na coś szybkiego,dobrego zwłaszcza na śniadanie.
Składniki:
- 4 jajka
- 5 łyżek płatków owsianych
- sól ziołowa
- szczypta chili
- słodka mielona papryka
- czosnek granulowany
- suszona pietruszka
Wykonanie:
Jajka wbić do plastikowego
pojemniczka i rozbełtać je widelcem.Do rozbełtanych jajek dodać płatki
owsiane oraz przyprawy:odrobinę soli ziołowej i chili,sporo słodkiej
mielonej papryki i suszonej pietruszki i trochę granulowanego czosnku.Jajka wymieszać z płatkami i przyprawami i odstawić je do lodówki na kilka
godzin(ja odstawiłam na całą noc i przygotowywałam jajecznicę rano na
śniadanie).Przez kilka godzin w lodówce płatki owsiane odpowiednio namiękły.
Wyjąć
z lodówki jajka rozbełtane z płatkami i z przyprawami.Rozgrzać nieco
teflonową patelnię i przelać na nią jajeczną masę z dodatkami.
Smażyć
jajecznicę z płatkami i z przyprawami do momentu,aż jajka się zetną,aż
będą gotowe do jedzenia.
Taka jajecznica jest bardzo pożywna i sycąca.Wyszła bardzo aromatyczna i solidnie doprawiona.To dobra opcja śniadaniowa na posiłek,który doda nam energii na start o poranku.
W przypadku chęci kontaktu z moją skromną osobą jestem uchwytna poprzez adres e - mailowy : nogawkuchni@gmail.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajco. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 lipca 2014
czwartek, 3 kwietnia 2014
Omlet ze szczypiorkiem.
Coś szybkiego na sycące śniadanie.Omlet ze szczypiorkiem na czosnkową nutą to taka dość wiosenna propozycja.Omlet jest na samych jajkach,bez dodatku mąki zatem jest dość lekki,szybki do strawienia.
Składniki:
- 3 jajka
- 1 łyżeczka masła
- szczypiorek
- sól ziołowa
- pieprz czarny mielony
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Jajka wbić do miseczki.Obsypać je solą ziołową i czarnym pieprzem oraz dodać do nich sporą dawkę granulowanego czosnku.
Na patelni rozpuścić masło.
Sporą porcję szczypiorku w miarę drobno posiekać.Na rozgrzaną patelnię z rozpuszczonym masłem przelać jajeczną zawartość miseczki.Wylane na patelnię jajka z przyprawami obsypać posiekanym szczypiorkiem.
Patelnię przykryć pokrywką i zostawić na niedługi czas na niedużym ogniu do momentu,aż jajka się zetną i omlet będzie gotowy.
W bardzo szybkim czasie udało się przygotować przyjemne w smaku i dodające energii śniadanie.Omlet ma zdecydowany smak,jest przyjemnie lekko pikantny za sprawą szczypiorku i granulowanego czosnku.Omlet jest intensywnie jajeczny i żółciutki.Omlet można zjadać sam lub z ulubionymi dodatkami(ketchup :D lub ulubiony sos).Taki prosty,ale smaczny omlet można przygotować także z innymi dodatkami zastępując szczypiorek przykładowo wędliną, innymi ziołami(świeża bazylia,mięta,rozmaryn),pomidorami,czy czym tylko się zapragnie.
Składniki:
- 3 jajka
- 1 łyżeczka masła
- szczypiorek
- sól ziołowa
- pieprz czarny mielony
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Jajka wbić do miseczki.Obsypać je solą ziołową i czarnym pieprzem oraz dodać do nich sporą dawkę granulowanego czosnku.
Na patelni rozpuścić masło.
Sporą porcję szczypiorku w miarę drobno posiekać.Na rozgrzaną patelnię z rozpuszczonym masłem przelać jajeczną zawartość miseczki.Wylane na patelnię jajka z przyprawami obsypać posiekanym szczypiorkiem.
Patelnię przykryć pokrywką i zostawić na niedługi czas na niedużym ogniu do momentu,aż jajka się zetną i omlet będzie gotowy.
W bardzo szybkim czasie udało się przygotować przyjemne w smaku i dodające energii śniadanie.Omlet ma zdecydowany smak,jest przyjemnie lekko pikantny za sprawą szczypiorku i granulowanego czosnku.Omlet jest intensywnie jajeczny i żółciutki.Omlet można zjadać sam lub z ulubionymi dodatkami(ketchup :D lub ulubiony sos).Taki prosty,ale smaczny omlet można przygotować także z innymi dodatkami zastępując szczypiorek przykładowo wędliną, innymi ziołami(świeża bazylia,mięta,rozmaryn),pomidorami,czy czym tylko się zapragnie.
sobota, 8 marca 2014
Jajeczno-paprykowe "kwiatki" doprawione czubrycą zieloną od NMR.
Małe urozmaicenie sobotniego śniadania,tak w ramach nadchodzącej wiosny i z okazji dnia kobiet kwiatki na talerzu.
Składniki:
- 0,5 czerwonej papryki
- 3 jajka
- oliwa z oliwek
- sól
- suszona cebula
- czubryca zielona od NMR
Wykonanie:
Wydrążoną z nasion połówkę papryki pokroić na trzy średniej grubości plastry.Na patelni rozgrzać oliwę.Przełożyć na patelnię z oliwą pokrojoną paprykę i przez chwilę podsmażać ją na niedużym ogniu.
Gdy papryka będzie już podsmażona,zrobi się przez to bardziej miękka,wbić w środek paprykowych krążków po jednym jajku w każdą z paprykowych części.Wbite jajka obsypać szczyptą soli,suszoną cebulą i zieloną czubrycą.
Po wbiciu jajek do papryk przykryć patelnię pokrywką.
Smażyć całość do momentu aż jajka się zetną,aż nie przestaną być surowe,a staną się gotowe,odpowiednie do jedzenia.
W ten sposób przygotowane jajka były u nas sycącym śniadaniem,ale świetnie nadadzą się także na inny posiłek.Jajka mają dość zdecydowany smak,czubryca zapewniła im wyrazisty smak,a suszona cebulka nadała im przyjemnego posmaku.Jajka w takiej wersji wyglądają kolorowo i pozytywnie,zachęcają do jedzenia.
Do doprawienia jejeczno-paprykowych"kwiatków"użyłam czubrycy zielonej firmy NMR(http://przyprawynmr.pl).
Jest to przyprawa pochodzenia bułgarskiego,charakterystyczna w kuchni bałkańskiej.To przyprawa o intensywnym,specyficznym smaku nadająca potrawom do których została użyta wyrazistego,ziołowego akcentu.W składzie przyprawy znajduje się pietruszka, czosnek, sól,cebula,cząber i kozieradka.Przyprawa jest polecana do różnorakich dań,a w szczególności do wszelakich sałatek, surówek, kanapek,sosów i jajek,ale można ją dodać do dowolnych dań w zależności od naszych indywidualnych upodobań smakowych,każdy posiłek z pewnością smakowicie doprawi.
Składniki:
- 0,5 czerwonej papryki
- 3 jajka
- oliwa z oliwek
- sól
- suszona cebula
- czubryca zielona od NMR
Wykonanie:
Wydrążoną z nasion połówkę papryki pokroić na trzy średniej grubości plastry.Na patelni rozgrzać oliwę.Przełożyć na patelnię z oliwą pokrojoną paprykę i przez chwilę podsmażać ją na niedużym ogniu.
Gdy papryka będzie już podsmażona,zrobi się przez to bardziej miękka,wbić w środek paprykowych krążków po jednym jajku w każdą z paprykowych części.Wbite jajka obsypać szczyptą soli,suszoną cebulą i zieloną czubrycą.
Po wbiciu jajek do papryk przykryć patelnię pokrywką.
Smażyć całość do momentu aż jajka się zetną,aż nie przestaną być surowe,a staną się gotowe,odpowiednie do jedzenia.
W ten sposób przygotowane jajka były u nas sycącym śniadaniem,ale świetnie nadadzą się także na inny posiłek.Jajka mają dość zdecydowany smak,czubryca zapewniła im wyrazisty smak,a suszona cebulka nadała im przyjemnego posmaku.Jajka w takiej wersji wyglądają kolorowo i pozytywnie,zachęcają do jedzenia.
Do doprawienia jejeczno-paprykowych"kwiatków"użyłam czubrycy zielonej firmy NMR(http://przyprawynmr.pl).
Jest to przyprawa pochodzenia bułgarskiego,charakterystyczna w kuchni bałkańskiej.To przyprawa o intensywnym,specyficznym smaku nadająca potrawom do których została użyta wyrazistego,ziołowego akcentu.W składzie przyprawy znajduje się pietruszka, czosnek, sól,cebula,cząber i kozieradka.Przyprawa jest polecana do różnorakich dań,a w szczególności do wszelakich sałatek, surówek, kanapek,sosów i jajek,ale można ją dodać do dowolnych dań w zależności od naszych indywidualnych upodobań smakowych,każdy posiłek z pewnością smakowicie doprawi.
środa, 8 stycznia 2014
Kotlety jajeczne z koperkiem i cebulką.
Owe kotlety na pierwszy rzut oka przypominają mięsne kotlety, mając tu na myśli szczególnie oczywiście kotlety mielone.Takie jajeczne kotlety to dobra opcja na bezmięsny obiad,czy też treściwą kolację.
Składniki:
- 8 jajek
- 1 cebula
- 3 łyżki mąki kukurydzianej
- 1 łyżka masła
- koperek suszony
- słodka mielona papryka
- sól
- pieprz czarny mielony
- bułka tarta
- olej
Wykonanie:
Sześć jajek ugotować na twardo.Po ugotowaniu zostawić jajka do przestudzenia,a w międzyczasie pokroić cebulę w kostkę.Pokrojoną cebulę podsmażyć na patelni na łyżce masła.
Ugotowane jajka obrać i pokroić w kostkę.
Dodać do rozdrobnionych jajek zrumienioną cebulę oraz sporą ilość suszonego koperku i solidną szczyptę słodkiej mielonej papryki.
.
Na koniec dosypać do składników umieszczonych w misce mąkę kukurydzianą oraz wbić jedno surowe jajko.
Jajeczną masę na kotlety doprawić solą i pieprzem,a następnie wymieszać ręcznie.
Z gotowej,doprawionej masy formować średniej wielkości kotlety.
Obtaczać każdy kotlet w rozbełtanym w miseczce jajku,a następnie w bułce tartej.
Smażyć kotlety z obu stron do zrumienienia na patelni z dobrze rozgrzanym olejem.
Kotletów wyszło 7 sztuk średniej wielkości(na zdjęciu jest 6,bo jednego pożarłam w tak zwanym międzyczasie :)).Kotlety są bardzo sycące,są przyjemne w smaku i aromatycznie pachną.Mają chrupiącą skórkę,a miękki środek,wyszły takie dość"puchate".To dobra forma, świetny zastępnik mięsnego posiłku i dobre rozwiązanie,gdy ma się dużo jajek w lodówce i chce się je produktywnie spożytkować,a do tego z bardzo smacznym efektem.
Składniki:
- 8 jajek
- 1 cebula
- 3 łyżki mąki kukurydzianej
- 1 łyżka masła
- koperek suszony
- słodka mielona papryka
- sól
- pieprz czarny mielony
- bułka tarta
- olej
Wykonanie:
Sześć jajek ugotować na twardo.Po ugotowaniu zostawić jajka do przestudzenia,a w międzyczasie pokroić cebulę w kostkę.Pokrojoną cebulę podsmażyć na patelni na łyżce masła.
Ugotowane jajka obrać i pokroić w kostkę.
Dodać do rozdrobnionych jajek zrumienioną cebulę oraz sporą ilość suszonego koperku i solidną szczyptę słodkiej mielonej papryki.
.
Na koniec dosypać do składników umieszczonych w misce mąkę kukurydzianą oraz wbić jedno surowe jajko.
Jajeczną masę na kotlety doprawić solą i pieprzem,a następnie wymieszać ręcznie.
Z gotowej,doprawionej masy formować średniej wielkości kotlety.
Obtaczać każdy kotlet w rozbełtanym w miseczce jajku,a następnie w bułce tartej.
Smażyć kotlety z obu stron do zrumienienia na patelni z dobrze rozgrzanym olejem.
Kotletów wyszło 7 sztuk średniej wielkości(na zdjęciu jest 6,bo jednego pożarłam w tak zwanym międzyczasie :)).Kotlety są bardzo sycące,są przyjemne w smaku i aromatycznie pachną.Mają chrupiącą skórkę,a miękki środek,wyszły takie dość"puchate".To dobra forma, świetny zastępnik mięsnego posiłku i dobre rozwiązanie,gdy ma się dużo jajek w lodówce i chce się je produktywnie spożytkować,a do tego z bardzo smacznym efektem.
sobota, 9 listopada 2013
Jajecznica z pieczarkami i serem żółtym z dodatkiem przyprawy Royal Brand.
Jajecznica to i dobre sycące śniadanie i w porządku opcja na solidną,niezbyt późną kolację.U mnie w ramach sobotniego śniadania dodającego masy energii pojawiła się aromatyczna jajecznica ze smakowitymi dodatkami dosmaczona przyprawą do jajecznicy z pieczarkami Royal Brand(sobota to dla mnie
zawsze dzień dość pracowity,pełen domowych porządków i wszelakich
"gospodarczych"czynności,więc siła i wigor do działania jaki da poranne
pożywienie ogromnie się przyda).
Składniki:
- 5 sporych pieczarek
- 3 jajka
- 2 plastry żółtego sera
- 0,5 łyżki masła
- 2 łyżki przyprawy do jajecznicy z pieczarkami Royal Brand
- tymianek
- sól
- pieprz ziołowy
Wykonanie:
Opłukane i osuszone pieczarki pokroiłam na mniejsze,ale niezbyt drobne kawałki.Na patelni rozpuściłam masło i dodałam do niego pieczarki.Podsmażałam pieczarki na maśle,na niedużym ogniu w trakcie podsmażania odrobinę je soląc.
Gdy pieczarki się podsmażały(od czasu do czasu trzeba je na patelni zamieszać,by się nie przypaliły)do głębokiego talerza wbiłam jajka i dodałam do nich porwany na mniejsze kawałki żółty ser.
Do jajek i sera dosypałam przyprawę do jajecznicy,tymianek i sporą szczyptę ziołowego pieprzu.
Gdy pieczarki się podsmażyły dodałam do nich jajeczną zawartość talerza.
Wszystkie składniki razem podsmażałam mieszając je,łącząc ze sobą za pomocą drewnianej łopatki do momentu,aż jajka się ścięły i powstała smakowita jajecznica.Na sam koniec dosoliłam jeszcze tylko jajecznicę odrobinę do smaku,przełożyłam gotową jajecznicę na talerz i gotowe do jedzenia.
Jajecznica pachniała bardzo aromatycznie i zachęcająco i była świetna w smaku,intensywnie doprawiona,przyprawy zapewniły jej wyrazisty smak i zapach,maślane pieczarki wzbogaciły posmak,a żółty ser przyjemnie się ciągnął przy nabieraniu kolejnych kęsów,porcji jajecznicy widelcem.Taka jajecznica to świetna opcja na dobry,udany początek dnia,a wartościowe śniadanie nakręca do produktywnego działania.Śniadanie skonsumowane,zatem czas do roboty,będzie okazja żeby spalić tą porcję kalorii.
Do dosmaczenia jajecznicy użyłam przyprawy firmy Royal Brand (http://www.royal-brand.pl).Użyłam mieszanki przypraw typowo skomponowanej,przeznaczonej do przygotowania pieczarkowej jajecznicy(mieszanki przypraw do jajecznicy z pieczarkami przeznaczonej na 4 porcje).
Owa mieszanka przypraw to produkt całkowicie naturalny,nie zawierający glutaminianu sodu.W jej skład wchodzi zielona papryka,suszona cebula,suszone pomidory,papryka czerwona, pieczarki liofilizowane i papryka chili.Mieszanka już na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie,genialnie pachnie,świetnie dosmaczyła śniadaniową jajecznicę i sprawiła,że była ona pysznym posiłkiem na start.
Składniki:
- 5 sporych pieczarek
- 3 jajka
- 2 plastry żółtego sera
- 0,5 łyżki masła
- 2 łyżki przyprawy do jajecznicy z pieczarkami Royal Brand
- tymianek
- sól
- pieprz ziołowy
Wykonanie:
Opłukane i osuszone pieczarki pokroiłam na mniejsze,ale niezbyt drobne kawałki.Na patelni rozpuściłam masło i dodałam do niego pieczarki.Podsmażałam pieczarki na maśle,na niedużym ogniu w trakcie podsmażania odrobinę je soląc.
Gdy pieczarki się podsmażały(od czasu do czasu trzeba je na patelni zamieszać,by się nie przypaliły)do głębokiego talerza wbiłam jajka i dodałam do nich porwany na mniejsze kawałki żółty ser.
Do jajek i sera dosypałam przyprawę do jajecznicy,tymianek i sporą szczyptę ziołowego pieprzu.
Gdy pieczarki się podsmażyły dodałam do nich jajeczną zawartość talerza.
Wszystkie składniki razem podsmażałam mieszając je,łącząc ze sobą za pomocą drewnianej łopatki do momentu,aż jajka się ścięły i powstała smakowita jajecznica.Na sam koniec dosoliłam jeszcze tylko jajecznicę odrobinę do smaku,przełożyłam gotową jajecznicę na talerz i gotowe do jedzenia.
Jajecznica pachniała bardzo aromatycznie i zachęcająco i była świetna w smaku,intensywnie doprawiona,przyprawy zapewniły jej wyrazisty smak i zapach,maślane pieczarki wzbogaciły posmak,a żółty ser przyjemnie się ciągnął przy nabieraniu kolejnych kęsów,porcji jajecznicy widelcem.Taka jajecznica to świetna opcja na dobry,udany początek dnia,a wartościowe śniadanie nakręca do produktywnego działania.Śniadanie skonsumowane,zatem czas do roboty,będzie okazja żeby spalić tą porcję kalorii.
Do dosmaczenia jajecznicy użyłam przyprawy firmy Royal Brand (http://www.royal-brand.pl).Użyłam mieszanki przypraw typowo skomponowanej,przeznaczonej do przygotowania pieczarkowej jajecznicy(mieszanki przypraw do jajecznicy z pieczarkami przeznaczonej na 4 porcje).
Owa mieszanka przypraw to produkt całkowicie naturalny,nie zawierający glutaminianu sodu.W jej skład wchodzi zielona papryka,suszona cebula,suszone pomidory,papryka czerwona, pieczarki liofilizowane i papryka chili.Mieszanka już na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie,genialnie pachnie,świetnie dosmaczyła śniadaniową jajecznicę i sprawiła,że była ona pysznym posiłkiem na start.
piątek, 12 kwietnia 2013
Jajko sadzone w parówkowym sercu.
Kolejna wariacja z jajkiem w roli głównej.Następna,nowa odsłona sadzonego jaja tym razem w duecie z mięsnym towarzystwem w postaci parówki(powszechnie uznawanej za niezdrową,badziewną i nafaszerowaną nie wiadomo czym).Ale,że ja od czasu do czasu lubię wsunąć coś uchodzącego,kwalifikowanego jako niezbyt wartościowe i mało korzystne dla zdrowia to zdecydowałam się wypróbować ową jajeczno-parówkową kompozycję.I nawet jeśli było dość niezdrowo,to przynajmniej bardzo smacznie.
Składniki:
- 1 parówka
- 1 jajko
- olej
- sól ziołowa
- pieprz biały
- lubczyk
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Parówkę przekroiłam na pół wzdłuż.
Spięłam jej końce w miejscach przekrojenia wykałaczką.
Na patelni rozgrzałam olej.Położyłam na patelnię parówkowe serduszko i chwilkę je podsmażałam.Następnie przekręciłam je na drugą stronę i od razu wbiłam do jego środka jajko.Wbite jajko posypałam przyprawami(odrobiną soli i białego pieprzu i większą dawką granulowanego czosnku i lubczyku).
Przykryłam patelnię pokrywką i podsmażałam jajko w parówce jeszcze przez moment,aż było gotowe,aż się "ścięło",przestało być surowe i lejące.
Wyszło nie dość,że smacznie to i bardzo przyjemnie pod względem wizualnym.Taka mała,śniadaniowa wariacja,fantazja kuchenna. Jedzenie bardzo proste w wykonaniu,a przygotowując taki posiłek dla kogoś można go miło zaskoczyć i wywołać u niego uśmiech.Ten jajeczny wytwór jest bardzo sycący,połączenie jajka i parówki z pewnością nasyci i doda energii.
Składniki:
- 1 parówka
- 1 jajko
- olej
- sól ziołowa
- pieprz biały
- lubczyk
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Parówkę przekroiłam na pół wzdłuż.
Spięłam jej końce w miejscach przekrojenia wykałaczką.
Na patelni rozgrzałam olej.Położyłam na patelnię parówkowe serduszko i chwilkę je podsmażałam.Następnie przekręciłam je na drugą stronę i od razu wbiłam do jego środka jajko.Wbite jajko posypałam przyprawami(odrobiną soli i białego pieprzu i większą dawką granulowanego czosnku i lubczyku).
Przykryłam patelnię pokrywką i podsmażałam jajko w parówce jeszcze przez moment,aż było gotowe,aż się "ścięło",przestało być surowe i lejące.
Wyszło nie dość,że smacznie to i bardzo przyjemnie pod względem wizualnym.Taka mała,śniadaniowa wariacja,fantazja kuchenna. Jedzenie bardzo proste w wykonaniu,a przygotowując taki posiłek dla kogoś można go miło zaskoczyć i wywołać u niego uśmiech.Ten jajeczny wytwór jest bardzo sycący,połączenie jajka i parówki z pewnością nasyci i doda energii.
piątek, 29 marca 2013
Jajko zapiekane w bułce.
Z tego co zaobserwowałam na blogach kulinarnych,czy we wszelakich programach,czasopismach o gotowaniu jest to bardzo popularna forma podania jajka w bułce na ciepło,a może raczej bułki z jajkiem... oj zresztą na jedno wychodzi.Myślę,z tego co dostrzegłam,że wiele osób przetestowało tego typu sposób przygotowania jajka w bułce,zdania na temat smaku i efektu tej potrawy z tego co wyczytałam też są różne.Ja również postanowiłam przetestować owy patent,żeby wyrobić sobie własny pogląd na smakowe i jakościowe efekty tego typu posiłku.
Składniki:
- 2 bułki(kajzerki)
- 2 jajka
- 2 plastry żółtego sera
- kawałek wędliny(miałam drobiową wędlinę z dodatkiem ziaren pieprzu)
- masło
- sól
- chili
- słodka,mielona papryka
- suszona nać pietruszki
Wykonanie:
W bułkach zrobiłam otwór,od góry wycięłam nożem zagłębienie,"kieszonkę"starając się nie naciąć,nie podziurawić spodu.Wyjęłam z bułek trochę miękkiego środka oraz odłożyłam odkrojony wierzch,by zrobić sobie tym samym miejsce na włożenie innych,przygotowanych składników.
Spód bułek posmarowałam odrobiną masła i następnie wyścieliłam żółtym serem.
Wydrążone bułki posmarowane masłem i wyścielone serem umieściłam w blaszce do pieczenia,którą wyłożyłam papierem do pieczenia. Pokroiłam wędliną w kostkę i włożyłam do środka bułek.
Do bułek,na wierzch pokrojonej wędliny,wbiłam jajka.Posoliłam je i przyprawiłam odrobiną chili i szczyptą słodkiej,mielonej papryki oraz suszonej natki pietruszki.
Wierzch przyprawionych jajek w bułkach posypałam pokrojonym w kawałeczki żółtym serem.Można ser zetrzeć na tarce,ale ja miałam ser w plastrach,więc łatwiej mi było go pokroić.
Ową nadzianą jajkiem i dodatkami bułkę zapiekałam przez około 30 minut w 200 stopniach.
Wyszło smacznie,bułka jest bardzo sycąca.Warto wypróbować dany pomysł po to,żeby zapoznać się z owym smakiem i wyrobić sobie indywidualną opinię.Wszystkie składniki smacznie się połączyły,całość zadowala w smaku i jedna taka bułka jest bardzo treściwa,jak się ją zje to jest się bankowo pełnym,żeby nie powiedzieć zapchanym.Zapieczone jajko ma konsystencję taką pół na pół trochę płynną,a trochę stałą,nie jest surowe,białko się usztywniło,"ścięło",a żółtko jest lekko upłynnione.Małym mankamentem bułki jest to,że bardzo się kruszy.Ale taka mała niedogodność w zupełności przysłania plusów i smakowych walorów takiej jedzeniowej kompozycji zaserwowanej chociażby na śniadanie.Efekt jest ciekawy,przyjemny dla oka.Zawsze jakieś urozmaicenie,przygotowuje się owy posiłek bardzo szybko,efekt oczekiwania jest natomiast troszkę dłuższy niżeli czas wykonania,ale warto uzbroić się w cierpliwość i poczekać,by ową bułę z jajem zdegustować.
Składniki:
- 2 bułki(kajzerki)
- 2 jajka
- 2 plastry żółtego sera
- kawałek wędliny(miałam drobiową wędlinę z dodatkiem ziaren pieprzu)
- masło
- sól
- chili
- słodka,mielona papryka
- suszona nać pietruszki
Wykonanie:
W bułkach zrobiłam otwór,od góry wycięłam nożem zagłębienie,"kieszonkę"starając się nie naciąć,nie podziurawić spodu.Wyjęłam z bułek trochę miękkiego środka oraz odłożyłam odkrojony wierzch,by zrobić sobie tym samym miejsce na włożenie innych,przygotowanych składników.
Spód bułek posmarowałam odrobiną masła i następnie wyścieliłam żółtym serem.
Wydrążone bułki posmarowane masłem i wyścielone serem umieściłam w blaszce do pieczenia,którą wyłożyłam papierem do pieczenia. Pokroiłam wędliną w kostkę i włożyłam do środka bułek.
Do bułek,na wierzch pokrojonej wędliny,wbiłam jajka.Posoliłam je i przyprawiłam odrobiną chili i szczyptą słodkiej,mielonej papryki oraz suszonej natki pietruszki.
Wierzch przyprawionych jajek w bułkach posypałam pokrojonym w kawałeczki żółtym serem.Można ser zetrzeć na tarce,ale ja miałam ser w plastrach,więc łatwiej mi było go pokroić.
Ową nadzianą jajkiem i dodatkami bułkę zapiekałam przez około 30 minut w 200 stopniach.
Wyszło smacznie,bułka jest bardzo sycąca.Warto wypróbować dany pomysł po to,żeby zapoznać się z owym smakiem i wyrobić sobie indywidualną opinię.Wszystkie składniki smacznie się połączyły,całość zadowala w smaku i jedna taka bułka jest bardzo treściwa,jak się ją zje to jest się bankowo pełnym,żeby nie powiedzieć zapchanym.Zapieczone jajko ma konsystencję taką pół na pół trochę płynną,a trochę stałą,nie jest surowe,białko się usztywniło,"ścięło",a żółtko jest lekko upłynnione.Małym mankamentem bułki jest to,że bardzo się kruszy.Ale taka mała niedogodność w zupełności przysłania plusów i smakowych walorów takiej jedzeniowej kompozycji zaserwowanej chociażby na śniadanie.Efekt jest ciekawy,przyjemny dla oka.Zawsze jakieś urozmaicenie,przygotowuje się owy posiłek bardzo szybko,efekt oczekiwania jest natomiast troszkę dłuższy niżeli czas wykonania,ale warto uzbroić się w cierpliwość i poczekać,by ową bułę z jajem zdegustować.
wtorek, 26 marca 2013
Jajko z foremki.
Patent na jajko w takiej formie wypatrzyłam w kilku gazetkach, byłam ciekawa,czy faktycznie uda się,stosując się do opisanego sposobu przygotowania,uzyskać taki efekt,bo tak przyrządzone jajko wygląda bardzo ciekawie.Także pomysł na jajko został zaczerpnięty z gazetek-kilku,bo przy okazji zbliżającej się Wielkanocy kilka czasopism prezentowało dany trik,natomiast produkty,składniki,które do jajka dodałam to już inwencja własna,a raczej w miarę zdroworozsądkowe wykorzystanie tego,co miałam w domu,w lodówce.Tutaj przedstawiam moje wykonanie jajka po raz pierwszy,dlatego tylko jedna sztuka,potem już robiłam większą ilość,ich produkcja przebiega bardzo sprawnie,bo to naprawdę łatwy w wykonaniu"zabieg".
Składniki:
- 1 jajko
- kawałeczek kabanosa(o smaku chili)
- oliwa z oliwek
- sól
- pieprz czarny mielony
- zioła prowansalskie
Wykonanie:
Blaszaną foremkę(taką do pieczenia babeczek)wysmarowałam w środku oliwą z oliwek.
Kawałek kabanosa dość drobno pokroiłam i przesypałam na dno foremki.
Użyłam kabanosów o smaku chili(są naprawdę mocne,pikantne w smaku i jest to ich zaletą),ale można użyć kabanosów dowolnego rodzaju,czy każdej innej wędliny,którą się lubi,posiada.
Do foremki z pokrojonym kabanosem wbiłam jajko(najlepsze jest takie średniej wielkości,nie za duże).Posypałam jajko po wierzchu szczyptą soli i pieprzu i dość sporą dawką ziół prowansalskich.
Wstawiłam foremkę z wbitym,doprawionym jajkiem do garnka.Wlałam do garnka wąskim strumieniem,powoli trochę wody(tak by sięgała do około 3/4 wysokości foremki).
Następnie załączyłam palnik i gotowałam jajko przez 15 minut na niedużym płomieniu.W trakcie gotowania jajka należy przykryć garnek pokrywką.
Po ugotowaniu jajka trzeba było je wydostać z foremki.Aby sprawnie wyjąć je z owej foremki,pomogłam sobie widelcem wkładając jego ząbki w miejscu styku jajka z foremką,odciągnęłam widelcem jajko czyniąc to na całym konturze foremki.Następnie przekręciłam foremkę do góry nogami i postawiłam na talerzyku, postąpiłam identycznie,jak przy stawianiu babki z piasku-czyli odwrócić do góry nogami,postawić na płaszczyźnie,klepnąć,unieść foremkę i wyjdzie.
Bardzo proste w wykonaniu,a jaki przyjemny i interesujący efekt. Niby gotowane na twardo jajko,a coś innego.Bardzo ładnie się prezentuje,a zrobienie takiego jajka jest można by rzec dziecinnie łatwe,tak nieskomplikowane i zarazem fajne,że można czynność ich robienia jak najbardziej porównać do robienia babek z piasku.Można sobie do takiego jajka dodawać składniki,przyprawy wedle własnego upodobania za każdym razem uzyskując inny smak.To jajko zostało zjedzone(przez degustującego je mojego Męża)z musztardą rosyjską i podobno smacznie się z ową musztardą komponuje,jak i samo w sobie też jest przyjemne w smaku,a do tego dochodzi inny,zadziwiający,przy pierwszym zetknięciu się z tak przyrządzonym jajkiem,efekt.Ale z powodzeniem można je podawać z dodatkiem majonezu,czy zjadać bez żadnych dodatkowych składników i też będzie smacznie.Myślę,że jajka podane w takiej formie będą i ozdobą i ciekawostką na stole,czy to podczas bardzo jajecznych świąt wielkanocnych,czy to podczas każdego innego towarzyskiego spotkania,imprezy.
Składniki:
- 1 jajko
- kawałeczek kabanosa(o smaku chili)
- oliwa z oliwek
- sól
- pieprz czarny mielony
- zioła prowansalskie
Wykonanie:
Blaszaną foremkę(taką do pieczenia babeczek)wysmarowałam w środku oliwą z oliwek.
Kawałek kabanosa dość drobno pokroiłam i przesypałam na dno foremki.
Użyłam kabanosów o smaku chili(są naprawdę mocne,pikantne w smaku i jest to ich zaletą),ale można użyć kabanosów dowolnego rodzaju,czy każdej innej wędliny,którą się lubi,posiada.
Do foremki z pokrojonym kabanosem wbiłam jajko(najlepsze jest takie średniej wielkości,nie za duże).Posypałam jajko po wierzchu szczyptą soli i pieprzu i dość sporą dawką ziół prowansalskich.
Wstawiłam foremkę z wbitym,doprawionym jajkiem do garnka.Wlałam do garnka wąskim strumieniem,powoli trochę wody(tak by sięgała do około 3/4 wysokości foremki).
Następnie załączyłam palnik i gotowałam jajko przez 15 minut na niedużym płomieniu.W trakcie gotowania jajka należy przykryć garnek pokrywką.
Po ugotowaniu jajka trzeba było je wydostać z foremki.Aby sprawnie wyjąć je z owej foremki,pomogłam sobie widelcem wkładając jego ząbki w miejscu styku jajka z foremką,odciągnęłam widelcem jajko czyniąc to na całym konturze foremki.Następnie przekręciłam foremkę do góry nogami i postawiłam na talerzyku, postąpiłam identycznie,jak przy stawianiu babki z piasku-czyli odwrócić do góry nogami,postawić na płaszczyźnie,klepnąć,unieść foremkę i wyjdzie.
Bardzo proste w wykonaniu,a jaki przyjemny i interesujący efekt. Niby gotowane na twardo jajko,a coś innego.Bardzo ładnie się prezentuje,a zrobienie takiego jajka jest można by rzec dziecinnie łatwe,tak nieskomplikowane i zarazem fajne,że można czynność ich robienia jak najbardziej porównać do robienia babek z piasku.Można sobie do takiego jajka dodawać składniki,przyprawy wedle własnego upodobania za każdym razem uzyskując inny smak.To jajko zostało zjedzone(przez degustującego je mojego Męża)z musztardą rosyjską i podobno smacznie się z ową musztardą komponuje,jak i samo w sobie też jest przyjemne w smaku,a do tego dochodzi inny,zadziwiający,przy pierwszym zetknięciu się z tak przyrządzonym jajkiem,efekt.Ale z powodzeniem można je podawać z dodatkiem majonezu,czy zjadać bez żadnych dodatkowych składników i też będzie smacznie.Myślę,że jajka podane w takiej formie będą i ozdobą i ciekawostką na stole,czy to podczas bardzo jajecznych świąt wielkanocnych,czy to podczas każdego innego towarzyskiego spotkania,imprezy.
wtorek, 19 lutego 2013
Jajecznica z kabanosami.
Jajecznica na śniadanie w zimie jest jak znalazł,dostarczy energii,niezbędnego do ogrzania,utrzymania ciepła tłuszczyku,a do tego jest sycąca,przyjemna dla oka,bo dość kolorowa,przyjemna dla podniebienia,bo dość solidnie doprawiona,dosmaczona.Poza tym takie śniadanie to trafione śniadanie,bo pochłania mało czasu,a zaspokoi głód na długo-do obiadu na pewno.
Składniki:
- 7 jajek
- 4 kabanosy
- pół cebuli
- 1 ząbek czosnku
- oliwa z oliwek
- sól ziołowa
- pieprz czarny mielony
- suszona nać pietruszki
- papryka słodka mielona
Wykonanie:
Cebulę pokroiłam w paseczki,piórka,a kabanosy w krążki,talarki(jedne grubsze,inne cieńsze).
Na patelni rozgrzałam oliwę z oliwek i wrzuciłam cebulę.Cebulkę lekko posoliłam i chwilkę podsmażałam.
Następnie dodałam pokrojonego kabanosa i przeciśnięty przez praskę,wyciskacz ząbek czosnku.Posypałam wszystko sporą ilością suszonej naci pietruszki.
Na patelnię do wszystkich składników wbiłam jajka.Smażyłam jajka jednocześnie rozcierając je,mieszając drewnianą łopatką.
Na sam koniec doprawiłam słodką mieloną papryką,solą i pieprzem do smaku.
Zjadaliśmy prosto z patelni,taka najsmaczniejsza,nie bawiliśmy się w rozkładanie porcji i talerzyki;).Polecam zjadać jajecznicę w towarzystwie razowego chleba z masłem i świeżo zaparzonej, jedynie lekko przestudzonej słodzonej herbaty z cytryną.Taki zestaw smakuje najlepiej,taki nasz śniadaniowy"happy meal".
Jajecznica pewnie zawierałaby w swoim składzie więcej kabanosów, gdyby nie owy delikwent :
Który wydębił sporą ilość plasterków kiełbaskowych,panda jedna wstrętna zbyt ładny,by mu odmówić i go olać.Stale niecnie to wykorzystuje.
Składniki:
- 7 jajek
- 4 kabanosy
- pół cebuli
- 1 ząbek czosnku
- oliwa z oliwek
- sól ziołowa
- pieprz czarny mielony
- suszona nać pietruszki
- papryka słodka mielona
Wykonanie:
Cebulę pokroiłam w paseczki,piórka,a kabanosy w krążki,talarki(jedne grubsze,inne cieńsze).
Na patelni rozgrzałam oliwę z oliwek i wrzuciłam cebulę.Cebulkę lekko posoliłam i chwilkę podsmażałam.
Następnie dodałam pokrojonego kabanosa i przeciśnięty przez praskę,wyciskacz ząbek czosnku.Posypałam wszystko sporą ilością suszonej naci pietruszki.
Na patelnię do wszystkich składników wbiłam jajka.Smażyłam jajka jednocześnie rozcierając je,mieszając drewnianą łopatką.
Na sam koniec doprawiłam słodką mieloną papryką,solą i pieprzem do smaku.
Zjadaliśmy prosto z patelni,taka najsmaczniejsza,nie bawiliśmy się w rozkładanie porcji i talerzyki;).Polecam zjadać jajecznicę w towarzystwie razowego chleba z masłem i świeżo zaparzonej, jedynie lekko przestudzonej słodzonej herbaty z cytryną.Taki zestaw smakuje najlepiej,taki nasz śniadaniowy"happy meal".
Jajecznica pewnie zawierałaby w swoim składzie więcej kabanosów, gdyby nie owy delikwent :
Który wydębił sporą ilość plasterków kiełbaskowych,panda jedna wstrętna zbyt ładny,by mu odmówić i go olać.Stale niecnie to wykorzystuje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)