Taka zapiekanka to dobry pomysł zarówno na bardzo ekonomiczny deser z niedrogich
składników,które zwykle posiada się w domu,jak i świetny patent na
smakowite wykorzystanie czerstwiejszego pieczywa. Chlebowa zapiekanka przygotowana w ten sposób bywa także nazywana puddingiem chlebowym i jest typowym jedzeniem Anglików,często przygotowywanym na Wyspach Brytyjskich.
Składniki:
- 6 sporych kromek białego chleba
- 350ml mleka 2%tłuszczu
- 2 jajka
- 3 łyżki białego cukru
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 3 łyżki jagód goji od Gojishop
- masło
Wykonanie:
Formę,naczynie,które można użyć do zapiekania wysmarować masłem.W
wysmarowanym masłem naczyniu ułożyć kromki białego chleba(można także
wykorzystać bułkę,słodką chałkę,czy inne np.wieloziarniste, razowe
pieczywo,wykorzystujemy rodzaj pieczywa wedle swojego upodobania,ja
wykorzystałam 6 sporych kromek czerstwiejszego białego chleba).Ułożone pieczywo obsypać jagodami goji(można wykorzystać także inne
bakalie np.rodzynki,żurawinę,dowolne orzechy,czy ulubioną mieszankę
musli).
Do miski przelać mleko i wbić jajka.Do mleka z jajkami dodać biały i
waniliowy cukier.Wszystkie składniki umieszczone w misce dokładnie
wymieszać za pomocą trzepaczki.
Wylać wymieszaną słodką mleczno–jajeczną masę na chleb ułożony w naczyniu i obsypany jagodami goji.
Tak przygotowany chleb zalany słodkim mlekiem wymieszanym z jajkami i
obsypany jagodami goji czyli słodką zapiekankę chlebową wstawić do
piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekać przez około 40–45
minut.
Zapiekanka pysznie smakuje zarówno na ciepło,jak i na zimno,po przestygnięciu.Do chlebowej zapiekanki wykorzystałam jagody goji otrzymane już spory czas temu od Gojishop(http://gojishop.pl)w ramach współpracy.Zapiekanka pysznie smakuje,jest chrupiąca, przypieczona z wierzchu,a w środku mięciutka i smakowicie nasiąknięta słodką mleczno-jajeczną mieszaniną.
W przypadku chęci kontaktu z moją skromną osobą jestem uchwytna poprzez adres e - mailowy : nogawkuchni@gmail.com
wtorek, 30 czerwca 2015
piątek, 12 czerwca 2015
Kuskus z warzywami i oliwą z oliwek.
Dzisiaj propozycja na coś lekkiego,niezbyt kalorycznego czym z kolei łatwo można"zapchać dziób"bez wyrzutów sumienia,że zjedzona większa ilość"pójdzie w boczki"-a mianowicie dzisiaj kuskus z warzywami z dodatkiem oliwy z oliwek.Takie zestawienie kuskusu z warzywami może być zarówno lekkim posiłkiem,jak i może pełnić rolę mało kalorycznej sałatki.Taki kuskus ma wyrazisty smak i jest stanowczo wartościowym jedzeniem.
Składniki:
- 150g kuskusu
- 3 pomidory
- 1 ogórek szklarniowy średniej wielkości
- 1 spora cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 pęczek natki pietruszki
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 kostka rosołowa(drobiowa)
- sól
- pieprz czarny mielony
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Odmierzyć odpowiednią ilość kuskusu i przesypać go do miseczki, rozkruszyć na niego kostkę rosołową i zalać kuskus z kostką gorącą, przegotowaną wodą tak,by woda sięgała nieco ponad poziom kuskusu. Kuskus zalany wodą zamieszać,przykryć talerzykiem i odstawić na około 5 minut,by kuskus wchłonął wodę.Gotowy kuskus przełożyć do większej miski.Cebulę pokroić w kostkę,a ząbki czosnku drobno posiekać i dodać pokrojoną cebulę z czosnkiem do miski z kuskusem.
Umyte pomidory i ogórka średniej wielkości pokroić w kostkę i dodać do miski,w której znajduje się już kuskus,cebula i czosnek.Ja nie obierałam ogórka ze skórki,ale jeśli ktoś woli może go obrać przed pokrojeniem.Natkę pietruszki posiekać i dodać ją do wszystkich składników umieszczonych w misce.
Do kuskusu z warzywami dolać oliwę z oliwek i dosypać sporą dawkę granulowanego czosnku.Wszystko wymieszać doprawiając solą i pieprzem do smaku.
Tak przygotowany kuskus odstawić przynajmniej na pół godziny do lodówki,żeby jego smak się„przegryzł”,wyostrzył.
Do takiego kuskusu można dodać także inne warzywa(świeże lub konserwowe), które się lubi i posiada wedle upodobania i swojego smaku,można także doprawić taki kuskus innymi swoimi ulubionymi przyprawami wedle swoich indywidualnych preferencji.
Składniki:
- 150g kuskusu
- 3 pomidory
- 1 ogórek szklarniowy średniej wielkości
- 1 spora cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 pęczek natki pietruszki
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 1 kostka rosołowa(drobiowa)
- sól
- pieprz czarny mielony
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Odmierzyć odpowiednią ilość kuskusu i przesypać go do miseczki, rozkruszyć na niego kostkę rosołową i zalać kuskus z kostką gorącą, przegotowaną wodą tak,by woda sięgała nieco ponad poziom kuskusu. Kuskus zalany wodą zamieszać,przykryć talerzykiem i odstawić na około 5 minut,by kuskus wchłonął wodę.Gotowy kuskus przełożyć do większej miski.Cebulę pokroić w kostkę,a ząbki czosnku drobno posiekać i dodać pokrojoną cebulę z czosnkiem do miski z kuskusem.
Umyte pomidory i ogórka średniej wielkości pokroić w kostkę i dodać do miski,w której znajduje się już kuskus,cebula i czosnek.Ja nie obierałam ogórka ze skórki,ale jeśli ktoś woli może go obrać przed pokrojeniem.Natkę pietruszki posiekać i dodać ją do wszystkich składników umieszczonych w misce.
Do kuskusu z warzywami dolać oliwę z oliwek i dosypać sporą dawkę granulowanego czosnku.Wszystko wymieszać doprawiając solą i pieprzem do smaku.
Tak przygotowany kuskus odstawić przynajmniej na pół godziny do lodówki,żeby jego smak się„przegryzł”,wyostrzył.
Do takiego kuskusu można dodać także inne warzywa(świeże lub konserwowe), które się lubi i posiada wedle upodobania i swojego smaku,można także doprawić taki kuskus innymi swoimi ulubionymi przyprawami wedle swoich indywidualnych preferencji.
wtorek, 9 czerwca 2015
Sałata na słodko.
Jadłam kiedyś sałatę w wersji innej niż standardowo,czyli na słodko zamiast na słono i bardzo mi wtedy smakowała,więc mając sporo sałaty w domu postanowiłam ponownie przygotować sałatę na słodką nutę.
Składniki:
- sałata
- jogurt naturalny
- cukier biały
- sól
Wykonanie:
Sałatę dowolnej odmiany(ja miałam trochę masłowej i trochę lodowej) i w ilości wedle swojego zapotrzebowania opłukać,odcisnąć z wody i porwać na nieduże kawałki wprost do miski.
Do sałaty dolać jogurt naturalny(który także można zastąpić śmietaną,jogurtem greckim,kefirem,czy też maślanką),dodać szczyptę soli oraz dosypać cukier w ilości wedle własnego uznania i smaku.
Sałatę wymieszać i jeść jako lekką przekąskę,czy też dodatek do dowolnego posiłku.
Taka sałata to ciekawa odmiana,urozmaicenie klasycznej sałaty z jogurtem,śmietaną.Ma oryginalny smak,który mi bardzo odpowiada.Warto czasami wypróbowywać,przygotowywać pewne potrawy,posiłki,które przykładowo klasycznie mają słony smak w wersji na słodko,bo efekt takiej kombinacji może być interesujący i zadowalający.
Składniki:
- sałata
- jogurt naturalny
- cukier biały
- sól
Wykonanie:
Sałatę dowolnej odmiany(ja miałam trochę masłowej i trochę lodowej) i w ilości wedle swojego zapotrzebowania opłukać,odcisnąć z wody i porwać na nieduże kawałki wprost do miski.
Do sałaty dolać jogurt naturalny(który także można zastąpić śmietaną,jogurtem greckim,kefirem,czy też maślanką),dodać szczyptę soli oraz dosypać cukier w ilości wedle własnego uznania i smaku.
Sałatę wymieszać i jeść jako lekką przekąskę,czy też dodatek do dowolnego posiłku.
Taka sałata to ciekawa odmiana,urozmaicenie klasycznej sałaty z jogurtem,śmietaną.Ma oryginalny smak,który mi bardzo odpowiada.Warto czasami wypróbowywać,przygotowywać pewne potrawy,posiłki,które przykładowo klasycznie mają słony smak w wersji na słodko,bo efekt takiej kombinacji może być interesujący i zadowalający.
piątek, 5 czerwca 2015
Ciasteczka jabłkowo - owsiane.
Na blogu: www.tysiagotuje.pl znalazłam świetny przepis na dietetyczne i ciekawe ciasteczka na bazie jabłka i płatków owsianych,ciasteczka prezentowały się bardzo kusząco,zatem postanowiłam je zrobić(zresztą na blogu Tysi jest mnóstwo przepisów,które bardzo bym chciała wypróbować,tylko z czasem na razie nie zawsze wyrabiam).Ciasteczka zrobiłam trzymając się przepisu z małymi odstępstwami-zamiast 3/4 szklanki płatków owsianych dodałam całą szklankę,a zamiast cynamonu dodałam cukier cynamonowy otrzymany od firmy Diamant(www.diamant.pl)i miodu nie żałowałam,bo dodałam jego solidną i czubatą łychę.Ciastka rewelacyjne,zachęcam do ich samodzielnego przygotowania.
Składniki:
- 1 duże jabłko
- 1 szklanka płatków owsianych(górskich)
- 1 czubata łyżka miodu
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- cukier cynamonowy Diamant
Wykonanie:
Jabłko(sporej wielkości)obrać ze skórki,pozbawić gniazda nasiennego i zetrzeć je do miski na dużych oczkach tarki.Do startego jabłka dodać płatki owsiane,olej,wbić jajko oraz dodać czubatą łyżkę miodu i cukier cynamonowy(w ilości wedle upodobań,ale nie ma co żałować do tych ciasteczek cukru cynamonowego,bądź cynamonu jeśli nie posiadamy cynamonowego cukru).Wszystkie składniki wymieszać trzepaczką i odstawić powstałą masę na około 10 minut,by płatki owsiane namiękły i napęczniały.
Blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Na blaszkę wyłożoną papierem łyżką nakładać owsiano-jabłkową masę z dodatkami, z której powstają ciasteczka-w ten sposób produkować ciacha.
Uformowane ciasteczka piec przez około 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Po upieczeniu zostawić ciasteczka chwilę na blaszce,a następnie ostrożnie,delikatnie przenieść je na tacę,czy kratkę z piekarnika żeby dobrze ostygły,stwardniały i dzięki temu nie rozpadały się.
Ciasteczka mają niewiele kalorii i można je uznać za jak najbardziej dietetyczne drobne słodkości.Ciastka intensywnie pachną i smakują jabłkiem i miodem,a cynamon sprawia,że są jeszcze pyszniejsze. Rewelacja,zachęcam do zrobienia.
Z podanej porcji składników wyszło mi 9 ciasteczek średniej wielkości(na zdjęciu 8,bo jedno oczywiście jeszcze właściwie gorące pożarłam,bo tak kusiło).Następnym razem zrobię te ciasteczka z podwójnej porcji,bo zniknęły szybko.
Do ciasteczek dodałam zamiast cynamonu cukier cynamonowy Diamant (www.diamant.pl).
Cukier cynamonowy świetnie sprawdził się w zastępstwie cynamonu, super dosmaczył ciasteczka.Często sięgam po ten cukier zwłaszcza jako dodatek do jabłek,chociaż ostatnio także przekonałam się,że fajnie zestawia się z rabarbarem i/lub z truskawkami.Warto go mieć w kuchni pod ręką,szczególnie w letnim sezonie bogatym w tak wiele pysznych,świeżych i łatwo dostępnych owoców.
Składniki:
- 1 duże jabłko
- 1 szklanka płatków owsianych(górskich)
- 1 czubata łyżka miodu
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- cukier cynamonowy Diamant
Wykonanie:
Jabłko(sporej wielkości)obrać ze skórki,pozbawić gniazda nasiennego i zetrzeć je do miski na dużych oczkach tarki.Do startego jabłka dodać płatki owsiane,olej,wbić jajko oraz dodać czubatą łyżkę miodu i cukier cynamonowy(w ilości wedle upodobań,ale nie ma co żałować do tych ciasteczek cukru cynamonowego,bądź cynamonu jeśli nie posiadamy cynamonowego cukru).Wszystkie składniki wymieszać trzepaczką i odstawić powstałą masę na około 10 minut,by płatki owsiane namiękły i napęczniały.
Blachę z piekarnika wyścielić papierem do pieczenia.Na blaszkę wyłożoną papierem łyżką nakładać owsiano-jabłkową masę z dodatkami, z której powstają ciasteczka-w ten sposób produkować ciacha.
Uformowane ciasteczka piec przez około 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Po upieczeniu zostawić ciasteczka chwilę na blaszce,a następnie ostrożnie,delikatnie przenieść je na tacę,czy kratkę z piekarnika żeby dobrze ostygły,stwardniały i dzięki temu nie rozpadały się.
Ciasteczka mają niewiele kalorii i można je uznać za jak najbardziej dietetyczne drobne słodkości.Ciastka intensywnie pachną i smakują jabłkiem i miodem,a cynamon sprawia,że są jeszcze pyszniejsze. Rewelacja,zachęcam do zrobienia.
Z podanej porcji składników wyszło mi 9 ciasteczek średniej wielkości(na zdjęciu 8,bo jedno oczywiście jeszcze właściwie gorące pożarłam,bo tak kusiło).Następnym razem zrobię te ciasteczka z podwójnej porcji,bo zniknęły szybko.
Do ciasteczek dodałam zamiast cynamonu cukier cynamonowy Diamant (www.diamant.pl).
Cukier cynamonowy świetnie sprawdził się w zastępstwie cynamonu, super dosmaczył ciasteczka.Często sięgam po ten cukier zwłaszcza jako dodatek do jabłek,chociaż ostatnio także przekonałam się,że fajnie zestawia się z rabarbarem i/lub z truskawkami.Warto go mieć w kuchni pod ręką,szczególnie w letnim sezonie bogatym w tak wiele pysznych,świeżych i łatwo dostępnych owoców.
piątek, 29 maja 2015
Dip czosnkowy.
Jogurtowo-majonezowy dip,sosik czosnkowy.Taki dip będzie świetnym dodatkiem do wszelakich przekąsek,warzyw,chipsów,czy frytek. Znakomicie także sprawdzi się podczas grillowania.
Składniki:
- 4 łyżki jogurtu greckiego
- 2,5 łyżki majonezu
- 5 ząbków czosnku(średniej wielkości)
- sól
- pieprz czarny mielony
- biały cukier
Wykonanie:
Ząbki czosnku obrać z łupinek i drobno je posiekać(można także wycisnąć czosnek przez praskę,wyciskacz do czosnku w zależności co kto woli,mi się popsuł wyciskacz,zatem ciachałam czosnek ręcznie).
Do miseczki przełożyć 4 czubate łyżki jogurtu greckiego oraz majonez.Jogurt grecki można zastąpić jogurtem naturalnym,chociaż według mnie dip jest smaczniejszy i ma lepszą konsystencję jak jest z dodatkiem gęstego jogurtu greckiego.Do majonezu i jogurtu umieszczonego w naczyniu dodać posiekany czosnek oraz dosypać szczyptę pieprzu.
Wszystko wymieszać doprawiając dip solą i cukrem do smaku.
Po przygotowaniu dobrze jest dać dipowi przynajmniej pół godziny,by się"przegryzł",by jego smak się wyostrzył.Dip przechowywać w lodówce.
Oczywiście ilość czosnku dodanego do dipu można sobie regulować wedle własnych upodobań.Ja tym razem dałam pięć ząbków czosnku i sosik miał solidną moc,był przyjemnie pikantny i intensywnie czosnkowy.Ale można dodać mniej lub więcej czosnku w zależności od tego jak wyrazisty dip chce się uzyskać.
Składniki:
- 4 łyżki jogurtu greckiego
- 2,5 łyżki majonezu
- 5 ząbków czosnku(średniej wielkości)
- sól
- pieprz czarny mielony
- biały cukier
Wykonanie:
Ząbki czosnku obrać z łupinek i drobno je posiekać(można także wycisnąć czosnek przez praskę,wyciskacz do czosnku w zależności co kto woli,mi się popsuł wyciskacz,zatem ciachałam czosnek ręcznie).
Do miseczki przełożyć 4 czubate łyżki jogurtu greckiego oraz majonez.Jogurt grecki można zastąpić jogurtem naturalnym,chociaż według mnie dip jest smaczniejszy i ma lepszą konsystencję jak jest z dodatkiem gęstego jogurtu greckiego.Do majonezu i jogurtu umieszczonego w naczyniu dodać posiekany czosnek oraz dosypać szczyptę pieprzu.
Wszystko wymieszać doprawiając dip solą i cukrem do smaku.
Po przygotowaniu dobrze jest dać dipowi przynajmniej pół godziny,by się"przegryzł",by jego smak się wyostrzył.Dip przechowywać w lodówce.
Oczywiście ilość czosnku dodanego do dipu można sobie regulować wedle własnych upodobań.Ja tym razem dałam pięć ząbków czosnku i sosik miał solidną moc,był przyjemnie pikantny i intensywnie czosnkowy.Ale można dodać mniej lub więcej czosnku w zależności od tego jak wyrazisty dip chce się uzyskać.
sobota, 23 maja 2015
Kotleciki ryżowo-szpinakowe.
Bezmięsne,sycące i wyraziste w smaku kotleciki z ryżu i szpinaku są świetne na przystawkę,kolację,czy jako dodatek do obiadu.Szpinak ma mnóstwo witamin,ryż także jest wartościowym produktem,zatem takie kotleciki będą zarówno smakowitym,jak i wartościowym jedzeniem.
Składniki:
- 1 woreczek białego ryżu
- 300g mrożonego rozdrobnionego szpinaku
- 2 jajka
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka mąki
- olej
- bułka tarta
- sól
- pieprz czarny mielony
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Ryż ugotować,a następnie gdy ostygnie przełożyć go do miski.
Niedużą cebulę w miarę drobno pokroić,a ząbki czosnku posiekać.Na patelni rozpuścić masło,a następnie podsmażać na nim pokrojoną cebulę i czosnek.Do podsmażonej cebuli z czosnkiem dodać szpinak i podsmażać go do momentu,aż odparuje z niego nadmiar wody.Do podsmażonego z cebulą i czosnkiem szpinaku dodać mąkę i jajka. Wszystko zamieszać i jeszcze przez moment podsmażać.
Nieco przestygnięty szpinak dodać do ryżu.
Wymieszać podsmażony szpinak z ugotowanym ryżem dodając do miski podczas mieszania 2 łyżki bułki tartej oraz doprawiając całość solą, pieprzem i granulowanym czosnkiem do smaku.
Z gotowej masy powstałej z wymieszania ryżu ze szpinakiem formować średniej wielkości kotlety i obtaczać je w bułce tartej.
Kotlety smażyć na dobrze rozgrzanym oleju z obu stron do zarumienienia.
Usmażone kotlety przełożyć na ręcznik papierowy,by pozbyć się z nich nadmiaru tłuszczu.
Wyszło 6 średniej wielkości kotletów(na zdjęciu jest 5,bo jeden zjadłam zaraz po usmażeniu,bo kusił zapachem).Takie kotleciki posmakują zarówno tym osobom,które lubią szpinak,jak i myślę,że są w stanie do szpinaku przekonać tych co za nim nie przepadają.Do kotlecików wykorzystałam biały ryż parboiled,ale można sięgnąć po ryż brązowy,jaśminowy,czy choćby ulubioną kaszę do zrobienia tego typu kotlecików w zależności od swoich upodobań.
Składniki:
- 1 woreczek białego ryżu
- 300g mrożonego rozdrobnionego szpinaku
- 2 jajka
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka mąki
- olej
- bułka tarta
- sól
- pieprz czarny mielony
- czosnek granulowany
Wykonanie:
Ryż ugotować,a następnie gdy ostygnie przełożyć go do miski.
Niedużą cebulę w miarę drobno pokroić,a ząbki czosnku posiekać.Na patelni rozpuścić masło,a następnie podsmażać na nim pokrojoną cebulę i czosnek.Do podsmażonej cebuli z czosnkiem dodać szpinak i podsmażać go do momentu,aż odparuje z niego nadmiar wody.Do podsmażonego z cebulą i czosnkiem szpinaku dodać mąkę i jajka. Wszystko zamieszać i jeszcze przez moment podsmażać.
Nieco przestygnięty szpinak dodać do ryżu.
Wymieszać podsmażony szpinak z ugotowanym ryżem dodając do miski podczas mieszania 2 łyżki bułki tartej oraz doprawiając całość solą, pieprzem i granulowanym czosnkiem do smaku.
Z gotowej masy powstałej z wymieszania ryżu ze szpinakiem formować średniej wielkości kotlety i obtaczać je w bułce tartej.
Kotlety smażyć na dobrze rozgrzanym oleju z obu stron do zarumienienia.
Usmażone kotlety przełożyć na ręcznik papierowy,by pozbyć się z nich nadmiaru tłuszczu.
Wyszło 6 średniej wielkości kotletów(na zdjęciu jest 5,bo jeden zjadłam zaraz po usmażeniu,bo kusił zapachem).Takie kotleciki posmakują zarówno tym osobom,które lubią szpinak,jak i myślę,że są w stanie do szpinaku przekonać tych co za nim nie przepadają.Do kotlecików wykorzystałam biały ryż parboiled,ale można sięgnąć po ryż brązowy,jaśminowy,czy choćby ulubioną kaszę do zrobienia tego typu kotlecików w zależności od swoich upodobań.
czwartek, 21 maja 2015
Testowanie butelek antykolkowych Canpol Newborn babies
Zostaliśmy z Sebkiem wytypowani,wybrani do testu
antykolkowych butelek firmy Canpol(Canpol babieb Newborn baby).Do testu
zakwalifikowano 250 osób,mam,zatem Sebastian zajął się testowaniem butli-czyli
tym,co najprzyjemniejsze i tym co najbardziej lubi(czyli zajadanie),a
ja-mama zostałam przypisana do tak zwanej„czarnej roboty’-czyli mi przyszło
opisać efekty testowania,zreferować jego przebieg.
Dostaliśmy dwie butelki„EasyStart Anti-colic Bottle”(mniejszą i większą)firmy Canpol(http://canpolbabies.com/pl).
Do jednej z butelek(tej większej)został dołączony także czyścik do butelek.
Obie butelki cechują następujące przymioty,walory:
Dostaliśmy dwie butelki„EasyStart Anti-colic Bottle”(mniejszą i większą)firmy Canpol(http://canpolbabies.com/pl).
Butelki gwarantują udany start w karmieniu butelkę,przy czym
firma Canpol zaznacza,że najlepszym karmieniem jest karmienie naturalne piersią,karmienie
mlekiem matki.Jednak są przecież sytuacje,gdy naturalne karmienie nie jest
możliwe(tak jak w naszym przypadku, naturalne karmienie trwało jedynie 1,5
miesiąca)lub gdy wychodzimy z domu,wyjeżdżamy i chcemy/musimy podać dziecku
nasz odciśnięty laktatorem własny pokarm w warunkach nie sprzyjających
naturalnemu karmieniu to wtedy butelka jest jedynym rozwiązaniem.Karmienie
butelką firma Canpol postrzega jako karmienie alternatywne,a jego wprowadzenie
zaleca po konsultacji z lekarzem,położną lub farmaceutą.Butelki Canpol zaprojektowano przy współpracy z
doświadczonymi mamami czerpiąc z ich sugestii,opinii i wskazówek.
Dostaliśmy butelki w fajnym momencie,bo akurat Sebastian jest
na takim etapie wiekowym(miesięcznym),że płynnie przejdzie z jednej butelki na
drugą,zaczął od
pierwszej butelki,bo ta była aktualnie dla niego wedle miesięcy życia,a zaraz
wejdzie na 3 miesiące i będziemy używać drugiej,większej butelki,zatem mamy możliwość sprawdzić i jedną i drugą butlę.
Mniejsza butelka o pojemności 120ml wyposażona jest w
smoczek 0m+,czyli możną nią karmić dzieci zaraz po urodzeniu do 3 miesiąca
życia,natomiast większa butelka ma pojemność 240ml i posiada smoczek z oznaczeniem
1 czyli dla dzieci 3m+(między 3,a 6 miesiącem życia). Obie butelki posiadają wieczka,nasadki,nakrętki,dzięki którym
przelany do nich pokarm w trakcie przenoszenia jest zamknięty i nie rozleje się,chroni to też
pokarm,napój w butelce przed przenikaniem do niego wszelakich zanieczyszczeń,zapachów.
Z obu butelek można uczynić pojemniczki do przechowywania
mleka, pokarmu,gdyż do obu dołączona jest specjalna plastikowa
nakładka. Zatem,gdy zastąpimy smoczek plastikową nakładką butelka zmieni się w
szczelny i poręczny pojemniczek.
Obie butelki cechują następujące przymioty,walory:
- butelki wyposażone są w smoczek przypominający
kształtem pierś mamy
- mają ulepszony zawór antykolkowy
- wygodny kształt butelki gwarantuje łatwe napełnianie i trzymanie czyli po prostu komfortowe karmienie,a wyraźna skala na butelce
ułatwia precyzyjne odmierzanie ilości pokarmu
- butelki są bezpieczne,producent gwarantuje ich najwyższą
jakość
- butelki są produktem z oznaczeniem BPAfree czyli są bez
BPA czyli nie ma w nich śladu związku chemicznego Bisfenolu A,który jest
szkodliwy i może powodować wiele dolegliwości
- butelki są kompatybilne w innymi akcesoriami EasyStart
(przykładowo w laktatorem)
Przed pierwszym użyciem należy butelki
wyczyścić,najlepiej wyparzyć we wrzątku,a potem dokładnie myć odpowiednim środkiem
przeznaczonym do mycia akcesoriów dla dzieci po każdym użyciu.Nie zaleca się
mycia butelek w zmywarce.Nie należy także dokręcać butelki ze smoczkiem zbyt
mocno,ponieważ smoczek może nie odpowietrzać się właściwie,ale
jednocześnie przed karmieniem należy upewanić się,że pokarm nie przecieka spod
nakrętki.Nie wolno także dziurkować,powiększać samodzielnie otworu w
smoczku.Butelkę ze smoczkiem można dezynfekować w sterylizatorze
parowym/elektrycznym.Producent zaleca,by ze względów higienicznych wymieniać
smoczek co 3 miesiące.
Testowanie butelek oceniam jak najbardziej pozytywnie,na
plus.Obie butelki bardzo przypadły nam do gustu.Posiadam już inne akcesoria
dziecięce firmy Canpol(ręczniczek kąpielowy,gruszkę do nosa, smoczek itd.)i
jestem z nich zadowolona,zatem i w przypadku butelek nie mogło być
inaczej.Butelki mają same plusy i zalety.Łatwo przygotowuje się w nich
mleko-ułatwia to wyrazista skala i sprawnie i przyjemnie się nimi karmi-są
wygodne w trzymaniu dzięki poręcznemu kształtowi oraz poprzez to,że są
wykonane z dobrej jakości materiału.Przyjemność karmienia „płynie”wraz z
mlekiem ;)zarówno dla Maluszka jak i dla Mamy,gdyż butelki posiadają
zastosowanie antykolkowe,a kolek u nas nie odnotowano(odpukując w
niemalowane) zatem swoje zadanie przeciwdziałania kolce butelki stanowczo
wypełniły,a najedzony Maluch,którego nie męczą bóle brzuszka i kolki to
szczęśliwy Maluch,a co za tym idzie szczęśliwa Mama.Z pewnością dalej chętnie
będziemy korzystać z otrzymanych buteleczek,gdyż u nas jak najbardziej się
sprawdzają i są bardzo pomocne.
Dziękuję firmie Canpol za możliwość przetestowania
butelek,które są dla nas bardzo przydatne,funkcjonalne i spełniły nasze
oczekiwania.
Jednocześnie ciekawe testowanie butelek zachęciło mnie do
zgłoszenia swojego bloga do BlogoSfery Canpol(http://canpolbabies.com/pl/blogosfera)poprzez którą,dzięki której można
testować i recenzować różnorakie produkty tejże marki oraz organizować
wszelakie konkursy.Zgłaszam się,a nóż widelec(pozostając dalej w wątkach kulinarnych ;)) noga się dostanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)